Dlaczego warto posiadać psa? O tym jak z pragmatyki zrodziła się miłość do czworonogów

in polish •  3 months ago 



Odpowiedzi na to pytanie można by mnożyć poczynając od utartego sloganu o najlepszym przyjacielu człowieka, a kończąc na stróżu domu, ale czy te argumenty wystarczają, aby wejść w posiadanie chodzącego siedliska zarazków, przeróżnych chorób, ciągłych kłopotów, narastających problemów i spływających na nas dodatkowych obowiązków. Zastanawiam się czy tych przeciw nie jest więcej niż za, ale pisząc ten post, leżąca u moich stóp czternastokilowa paskuda utwierdza mnie w przekonaniu, że nie jest tak źle i szala przechyla się jednak na jej korzyść.



Pomimo bałaganu jaki sprawia swoją osobą, wiecznymi problemami zdrowotnymi i zaborczą miłością jaką obdarza wszystkich domowników, jak najbardziej ją akceptujemy i można by rzec, że z góry byliśmy na to przygotowani. Pies, a raczej dwie suki z jednego miotu przygarnięte do domu, w żadnym calu nie miały stanowić zabawek dla domowników ani wzbogacać infrastruktury naszego domostwa. Spoglądając na nie trudno powiedzieć, aby mogły w jakiś sposób podnosić prestiż zagrody, co wydaje się teraz jednym z głównych powodów do przygarnięcia psa, a raczej zakupu, bo pies idealnie wtapiający się w przydomowy krajobraz musi niestety kosztować. Wydając ciężko zarobione tysiące złotych musimy sobie zdawać z tego sprawę, że ta ozdoba pięknego mieszkania i przydomowego ogródka może nam przysporzyć nie lada kłopotów. Warto więc jeszcze raz zadać pytanie, po co nam pies? Najprostszą odpowiedzią i chyba najtrafniejszą jest to, że jesteśmy stworzeni do kochania i to nie tylko ludzi, a zgodnie ze starym powodzeniem, pies jest najlepszym tego przykładem. To jego ze wszystkich zwierząt obdarzamy zawsze największym uczuciem w zamian otrzymując najbardziej szczerą prawie, że dozgonną psią miłość. Ta nasza przygoda z czworonogami trwa od zarania ludzkości, przeszła długą drogę i myślę, że przez ten czas dzięki swej inteligencji i zdolności psy ugruntowały swoją pozycję u boku człowieka. Czy to niewystarczające powody, żeby związać swoje życie z kudłatymi czworonogami? Od miłości do zwierząt przejdźmy jednak do pragmatyki, bo w tej historii owszem jest miejsce na prawdziwe uczucie, ale to nie ono pchnęło mnie do rozpoczęcia psiej przygody. Życie składa się z drobnych sukcesów i błędów. Ten mały błąd popełniony nie wiadomo jak i nie wiadomo gdzie zaowocował wielkim strachem przed psami u mojej małej pociechy. Strach potęgował każdy napotkany na ulicy pies, a że czasy obfitowały w błąkające się po ulicy kundle, nie mówiąc o psach beztrosko wyprowadzanych bez uwięzi przez właścicieli, więc piętrzył się problem coraz bardziej. Dziecko nie tyle bało się psów co okazywało przed nimi paniczny lęk. Wyobraźcie sobie malca uciekającego przed olbrzymim bernardynem spacerującym po ulicy w towarzystwie innych dzieci, nie mówiąc już o strachu przed psami wielkości ratlerka.



Konsekwencje tych stresujących chwil były dla nas wielką niewiadomą, roztrzęsione dziecko, strach w oczach, płacz to objawy zewnętrzne, które mogliśmy zaobserwować, to co działo się w środku malca było dla nas wielką niewiadomą, która mogła doprowadzić w każdej chwili do tragicznego finału. Cóż było robić? Trzeba było działać. Pomoc przyszła sama, pod postacią małego czarnego kundelka, który czekał w pobliżu na nowy dom. Nie myślcie sobie, że zastosowaliśmy terapie szokową, dziecko miało styczność wcześniej z czworonogami u rodziny, które w pełni akceptowało i lubiło. Zastanawiający jest fakt, że psiaki nie były mu obce, co jednak powodowało paniczny lęk przed obcymi psami chyba się już nie dowiemy. Dopiero obcując z czworonogiem na co dzień można powiedzieć, że terapia powoli dawała efekty. To była długa droga, ale obyło się bez interwencji psychologów i innych szarlatanów, a najlepszym lekarstwem okazał się niepozorny kundel, który w cudowny sposób wyprowadził naszą pociechę na prostą. Ten banalny, ale jakże jaskrawy przykład najlepiej odpowie na tytułowe pytanie. Warto mieć psa, wierzcie choćby dla naszych dzieci, żeby dostarczyć im chwile radości u boku swego pupila, żeby uczyły się szacunku dla zwierząt, okazywały im miłość i umiały ją rozpoznać, a przede wszystkim żebyście nigdy nie widzieli strachu w oczach swego dziecka na widok zbliżającego się psa. Nie zapominając o tym, że bać się to rzecz ludzka i tylko głupcy się nie boją, a przed obcym psem nasze pociechy zawsze powinny zachować czujność.  

Będąc bogatszy o życiowe doświadczenia i psie życie starałem się nie popełnić ponownie wychowawczych błędów i oszczędzić kolejnemu dziecku przerażenia w oczach na widok psiego czworonoga. Tym razem sprawę miałem o tyle uproszczoną, że piesek był już w domu i czekał na nowego domownika. Nie wierzcie ekspertom i utartym opinią, że zadomowiony pies nie zaakceptuje nowego małego mieszkańca. Ja u siebie nic takiego nie zaobserwowałem, być może dlatego, że ani na chwilę pies nie przestał być kochany i w żaden sposób nie daliśmy mu odczuć, że jest mniej ważny niż wcześniej, przecież tak wiele mu zawdzięczaliśmy i zawdzięczamy, bo to z pewnością dzięki niemu przerażająca sytuacja z panicznym lękiem w oczach u drugiego dziecka się już nie powtórzyła.  



Musimy jednak pamiętać, że takie sukcesy i sama chęć posiadania czworonoga okupione są nie tylko pewnymi wyrzeczeniami z naszej strony, ale niejednokrotnie zmianą naszego dotychczasowego życia. W tym wyścigu po psią miłość nie powinniśmy zatracić najważniejszej zasady, że to pies jest dla nas, a nie my dla psa. Zapewne w psim wychowaniu popełnimy wiele błędów, każdy pies jest inny, a wprost proporcjonalnie do wagi naszego pupila będą się piętrzyć problemy. Nikt z nas nie jest w tej dziedzinie kynologii ekspertem i na maślane oczy naszego pupila wiele razy damy się nabrać, cóż więc mamy robić? Odpowiedź jest prosta: karmić, kochać i nie opuszczać, a w zamian otrzymamy dozgonną psią miłość w czystej postaci.  

Zdjęcia pochodzą z:
https://pixabay.com/pl/photos/pies-%C5%82adny-p%C5%82ot-brama-pet-drewno-1867424/
https://pixabay.com/pl/photos/apple-macbook-laptop-komputer-691798/
https://pixabay.com/pl/illustrations/kaprys-las-pies-potw%C3%B3r-dziewczyna-3846418/
https://pixabay.com/pl/photos/ludzie-natura-dziecko-tajemnica-3181751/

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Całe życie byłem chowany z psami, nie wyobrażam sobie nie mieć psa w domu. Pies to prawdziwy przyjaciel w przeciwieństwie do ludzi.

·

Pies obdarzony miłością cię nie zawiedzie z ludźmi jak piszesz bywa różnie.
Dzięki. Pozdrawiam

Piękny tekst. Super, że dziecku pomogła ta "terapia" i super, że potrafisz dostrzegać tak ważne rzeczy jak miłość do psa. Wszak nie chodziło o to by to jakiemuś psiakowi podarować dom, a o to by dziecku się poprawiło, a jednak nie traktujesz tego psiaka jak "narzędzie".
Wy daliście psu dom i miłość, a on odwdzięczył się Wam najlepiej jak potrafił.
Nasz przygarnięty Leon z lasu gubi sierść jak szalony, przegryza wszystkie dmuchańce, ma lęk separacyjny, prosi o jedzenie gdy my jemy. Ale co z tego? Daje miłość moim dzieciom i uczy je miłości i szacunku do zwierząt-przecież te lekcje są bezcenne.

·

Psa o którym pisałem już nie ma (historia tragiczna) są za to teraz dwie suki uratowane przed schroniskiem, które mają spełniać podobną rolę, ale to już całkiem inna historia. Decydując się na psa, decydujemy się niestety na dom pełen sierści i wiele innych niespodzianek, które z faktu naszej miłości do czworonogów mogą wyniknąć.
Dzięki za komentarz. Pozdrowienia dla Leona

Osobiście bardziej odpowiadają mi koty, ale kto co woli. Zdecydowanie jednak denerwuje mnie pies sąsiadów, swym wyciem jak zostaje sam. Mój kot nie jest uciążliwy dla sąsiadów, wystarczy mu micha, woda i czysta kuweta, oraz ciepła podłoga ewentualnie przytulny kocyk i jest zwycięzcą życia :)

·

Ja też swoją przygodę ze zwierzętami zaczynałem od kotów. To dobra alternatywa dla mniejszej odpowiedzialności trzeba mierzyć siły na zamiary, najlepszym tego przykładem jest nieodpowiedzialny sąsiad z psem.
Dzięki. Pozdrawiam

·
·

Ja zaczynałem jeszcze za młodu w domu rodziców od psa i kota w jednym czasie bo wychowywali się razem. Chodź bardzo kochałem mojego pieska, to w dorosłym życiu wybrałem kota między innymi na to że jest wygodniejszy w opiece. Podoba mi się w kotach to, że mają swój charakter, czytaj na wszystko wyj...ka, no i są takie jak by to powiedzieć mniej nudne :)
A co do sąsiada tak to już jest jak się kupi harta którego trzyma się w zamknięciu w domu, lub w ogrodzie 100m2 ogrodzie.

!tip 0.2 hide

·

Sorry, the tip is higher than your deposit.
You can check your deposit by sending 0.001 SBD to @tipu with memo: status
(the minimal tip is 0.1 SBD/STEEM)

Leonek pozdrawia ;)
Twój post został podbity głosem @sp-group-up Kurator @julietlucy.

·

Dzięki. Pozdrawiam