Aktualne zlecenie. Postępy.

in polish •  2 months ago 

Na przełomie października i listopada zeszłego roku rozpocząłem nowy projekt, Już we wrześniu ubiegłego roku pozyskałem klienta z bardzo szerokim zakresem prac do wykonania. Dwa budynki jednorodzinne, o powierzchniach dachów 400 i 520m2.

Pierwszy z budynków o rzadko spotykanej architekturze (połączenie dzieła projektanta i własnej inwencji twórczej klienta ), udało się wykończyć w połowie stycznia. Na czas trwania prac miały wpływ warunki atmosferyczne, dosyć intensywna zima, obfite opady śniegu i niska temperatura a także przerwa świąteczna.w połączeniu z Nowym rokiem.

Tak wyglądały budynki przed rozpoczęciem prac:
20181030_151020.jpg

Obecnie pierwszy budynek wygląda bardzo elegancko i estetycznie. Wymaga jeszcze kilku drobnych poprawek. Pozostało umyć dachówkę w kilku miejscach, założyć obróbki blacharskie przy balkonie, zamontować zwieńczenie gąsiora ( został zamówiony w firmie Roben, gdyż w standardzie nie było kształtki o potrzebnych kątach między ramionami i nachyleniu do połaci. Ponadto na prośbę klienta na kalenicy zostanie zamontowana ozdobne figurka "lunatyka" o wysokości około 1,5 m. Zamówienie w realizacji.
Stan obecny:
20190225_153935.jpg

20190225_154028.jpg

20190225_153659.jpg

20190225_154237.jpg
*kominy wykończone struktonitem, doskonale podkreślają charakter całego pokrycia i nadają swoisty urok

Drugi budynek to już odrobinę łatwiejsze, aczkolwiek nadal wyzwanie. Prace rozpoczęte na przełomie stycznia i lutego br. Troszkę opóźnienia wprowadziła konieczność przedłużenia dachu nad początkowo wyeksponowanymi, wystającymi balkonami. Klient nie był pewien czy chce pozostawić je jako tarasy, zadaszyć i zrobić coś w rodzaju zimowego ogrodu czy też domurować szczyt i zyskać kolejne pomieszczenie użytkowe. Ostatecznie zostały zadaszone z niewiadomym jeszcze przeznaczeniem.
Prace dekarskie obecnie są na etapie krycia większych połaci dachówką.

20190318_145909.jpg

20190318_145933_HDR.jpg

20190318_145951_HDR.jpg

20190318_163333.jpg

20190318_163357_HDR.jpg

Do wykonania pozostał jeszcze takie prace jak: montaż obróbek blacharskich, montaż orynnowania, montaż 8 okien połaciowych, ciągi komunikacyjne, wykończenie kalenic i gradówek gąsiorami, obróbka i wykończenie kominów struktonitem.
Przewidywany czas potrzebny do ukończenia pokrycia ok 3 tygodnie. Rury spustowe na obu budynkach zostaną zamontowane po wykonaniu elewacji, prawdopodobnie pod koniec tego roku.

Na obu budynkach zostały zastosowane te same materiały. Z ważniejszych warto wymienić : dachówkę typu Piemont Jesienny Liść produkcji Robena, orynnowanie produkcji firmy Pruszyński, model Niagara w rozmiarze 150 mm w kolorze brązowym, a także wysokiej jakości trzyszybowe okna firmy Fakro w rozmiarze 140 x 94 cm o bardzo dobrych parametrach termicznych. Kolor ościeży złoty dąb.

Muszę przyznać, że prace pochłaniają sporo czasu. Projekt jest wymagający. Niemniej jednak zarówno ja jak i inwestor jesteśmy zadowoleni z efektów osiągniętych do tej pory. Już negocjujemy wykonanie podbitki na obu budynkach w niedalekiej przyszłości.

Okolica w jakiej są położone budynki jest naprawdę urocza i spokojna. Na terenie działki inwestora są dwa stawy, zarybione, toteż mieliśmy już okazję w wolnym czasie powędkować, taki miły dodatek do wymagającej pracy.

Już wkrótce podzielę się z wami efektem końcowym wszystkich prac.

Follow!Vote!Resteem!Comment!

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

!tipuvote 0.2 hide

Na prawdę ładne domy z pięknymi dachami :)

Wspominasz o orynnowaniu, więc mam pytanko... Jak odgiąć/nastawić rynny bez demontażu? Bo jakoś mi się z nich woda przelewa nie tam gdzie trzeba, aczkolwiek często opady deszczu są u mnie obfite.
Jednak czytając Twój wpis postanowiłam zapytać i z góry dziękuję za ewentualną odpowiedź ;)

Pozdrawiam z Grecji :)

·

Nie chcę aby moja odpowiedź zabrzmiała dość szorstko ale w ramach wyjaśnienia, Twoje pytanie to troszkę tak jakby zapytać mechanika samochodowego : Panie czy da się naprawić silnik tak żeby go nie wyciągać ? :) no niby da się (np wymiana uszczelki pod głowicą) ale nie zawsze. I tak samo jest z rynnami. Drobne naprawy zdecydowanie da się przeprowadzić bez zdejmowania rynien. Mówimy tu o poprawie połączeń, uszczelnianiu denek uszczelniaczem dekarskim czy innych lekkich przecieków.
Natomiast jeżeli woda dosłownie przelewa się przez rynny, powodem może być wiele czynników.
Pierwszy z nich to niewłaściwe dobranie rozmiaru, przekroju rynny. Jeżeli jest on zbyt mały np, 125 mm a piszesz , że dość często występują u Ciebie obfite opady, to zwyczajnie taka rynnę może nie nadążać z odbiorem wody z połaci dachu i trzeba by było zastosować przekrój 150 mm. Innym powodem może być złe ustawienie spadków podczas montażu. Ustalanie spadków odbywa się na etapie montowania haków rynnowych jeżeli będzie błędne i niewłaściwe to w zaniżonych miejscach woda absolutnie ma prawo się przelewać. I najczęstszym powodem przez który może się tak dziać to najzwyczajniejsza w świecie degradacja i sfatygowanie materiału z uwagi na dłuższy czas eksploatacji. Otóż każdy stalowy hak(pisze o stalowym bo w wersji PVC haki nie gną się, najczęściej pękają, a jeżeli już sie odkształcą od temperatury pozostaje jedynie wymiana orynnowania) wraz z upływem czasu eksploatowania ulega odkształceniom. Z Powodu pogody i różnic temperatur często haki zginają się w dół powodując objawy o jakich piszesz. Zdarza się, że da się doraźnie ręcznie, zwyczajnie fizyczną siła podnieść całą rynnę z hakami w miejscu, które jest zaniżone.Niemniej jednak jest to czynność trudna szczególnie jeżeli do okapu jest wysoko a efekty najczęściej są bardzo krótkotrwałe. Problem powraca jak bumerang już po kilku tygodniach , rzadziej po kilku miesiącach. Tak naprawdę to wszystko co mogę podpowiedzieć nie widząc źródła problemu gołym okiem. Nie wiem czy zdjęcia owych rynien by pomogły. Absolutnie nie znam greckiego rynku dekarskiego, nie wiem jakie są koszty wizyty fachowca i jakie materiały są tam stosowane (jakość, trwałość). Aby trafnie zdiagnozować problem może być niezbędna obecność dekarza. Obawiam się, że we własnym zakresie nie rozwiążesz tego problemu.

P.S. Może to jeszcze być problem z przytkanymi rurami spustowymi. Jeżeli mieszkasz przy terenie zalesionym bądź w sąsiedztwie drzew liście opadowa i inne "zielone zanieczyszczenia" często doprowadzają do częściowego bądź całkowitego zatkania spustów. Wtedy też rynny nie są wstanie odebrać wody gdyż zwyczajnie przytkana rura spustowa nie przepuszcza odpowiedniej jej ilości.

To wszystko co mogę podpowiedzieć, mam nadzieję, że choć troszkę pomogłem. Życzę rychłego rozwiązania kłopotliwej sytuacji. Pozdrawiam.

·
·

Dziękuję pięknie za tak obszerną i fachową odpowiedź, pomogłeś więcej niż troszkę :)

Pozdrawiam serdecznie :)