Świdnica i Zamek Książ - wycieczka dla dużych i małychsteemCreated with Sketch.

in polish •  6 months ago  (edited)

Dziś zapraszam na kolejną dolnośląską wycieczkę. W cyklu małych rodzinnych wypraw zwiedzaliśmy już Trzebnicę i Chełstów, a dziś opowiem o tym, jak wyjazd w sprawach formalnych zmienił się w chyba najciekawszą wycieczkę sezonu.

Czasem tak się składa, że musimy gdzieś pojechać "załatwić sprawy". Jeżeli zajmą one dużo czasu, to oczywiście wyjazd ma swoją specyfikę i harmonogram, ale czasem wszystko układa się tak, że grzechem byłoby nie skorzystać z okazji i nie pozwiedzać, poeksplorować. Tak też stało się tym razem. Postanowiliśmy wraz z mężem wziąć udział w pewnym projekcie unijnym. Początkowe założenia były takie, że wszystkie formalności miały być załatwiane w moim miasteczku, ale pewnego dnia otrzymałam maila, że organizator projektu, w związku z koniecznością spełnienia rozmaitych warunków prawnych, zaprasza wszystkich aplikujących do swojej siedziby w Świdnicy. Zebrałam informacje. Otóż można było zarejestrować się online na wybraną godzinę, a sprawy formalne miały zająć maksymalnie 60 minut. Zatem zabieramy dzieci, dziadkowie chętnie dołączą.
Do roboty! Przygotowujemy wycieczkę.

IMG_6378.JPGIMG_6420.JPG

Punkt pierwszy - ramy czasowe. Do Świdnicy mamy 107 kilometrów. Wyjazd o ósmej rano, półtorej godziny jazdy. Pół godziny na ewentualne korki i opóźnienia. Zatem wybrałam godzinę 10:00 u organizatora projektu. Przyjęłam, że od godziny 11 do 13 pospacerujemy po Świdnicy, a na 14:00 kupiłam online bilety na Zamek Książ. Książ był marzeniem mojej mamy, która tego akurat obiektu nie miała okazji zwiedzić, a i pozostali dorośli uczestnicy wycieczki byli tam w latach szkolnych, więc raczej dawno. Ze Świdnicy do Książa jest niespełna 18 kilometrów. Z parkingu na zamek wędruje się trasą spacerową, więc potrzeba około godziny, aby ze Świdnicy dotrzeć spokojnie i na czas.

Dwie godziny na spacer po mieście to niewiele, więc przyjęłam tylko dwa punkty wycieczki. Najcenniejszy zabytek miasta - Kościół Pokoju, a później spacer przez Rynek do Katedry św. Stanisława i św. Wacława. Skorzystałam oczywiście z zasobów sieci. Kościół Pokoju ma swoją stronę internetową z kompletem informacji o samym zabytku oraz godzinach zwiedzania i cenie biletu - cegiełki na renowację. O Katedrze poczytałam na Wikipedii oraz obejrzałam film Katedra w Świdnicy udostępniany przez tamtejszy Urząd Miejski. YouTube podpowiedział mi również ciekawy film z serii Kierunek Dolny Śląsk, której trzeci odcinek to Rynek w Świdnicy. Pozostało jeszcze zaznajomienie się z planem miasta, aby nie zgubić się podczas spacerowania oraz ustalenie miejsca parkowania. Na stronie urzędu znajduje się komplet informacji o strefach parkowania. Wybrałam podstrefę II w sąsiedztwie Kościoła Pokoju.

Zamek Książ również posiada swoją stronę internetową z kompletem potrzebnych informacji oraz zakładką 'Kup bilet online'. Wybrałam trasę "Od Piastów do tajemnic II wojny" czyli dziewięćdziesięciominutowe zwiedzanie z przewodnikiem. W cenę tego biletu wliczone jest również zwiedzanie palmiarni, która znajduje się około 2 kilometrów od zamku. Zakładałam, że o 15:30 wyjdziemy z zamku, więc zostanie nam nieco czasu na palmiarnię. Tyle planów. Bilety do Książa wydrukowane, picie i drożdżówki w plecaku, dobry humor zabrany. Gotowi do wyjazdu.

Dojazd przebiegł bez korków i niespodzianek. W Świdnicy byliśmy już jakiś kwadrans po dziewiątej. Okazało się, że możemy również od razu załatwić formalności. A że poukładałam wszystko w segregatorze i wypełniłam w domu co tylko się dało, już przed dziesiątą zamknęliśmy część "papierową" wycieczki. Tym sposobem zyskaliśmy dodatkową godzinę w Świdnicy. Pogoda przeciętna - było pochmurno, chwilami padał drobny deszczyk. Ale wycieczka miejska ze zwiedzaniem wnętrz obiektów może być i przy takiej aurze.

Wolne miejsca parkingowe znaleźliśmy przy placu Świętej Małgorzaty, o jedną przecznicę dalej od ulicy Kościelnej. Znajduje się tam ładny choć nieduży park z okazałą fontanną. Spacerkiem ruszyliśmy do pierwszego punktu wycieczki, czyli do Kościoła Pokoju. Teren przykościelny, na kórym znajduje się również cmentarz i kilka budynków, otoczony jest murem, a wchodzi się nań przez barokową bramę. Obok znajduje się kawiarenka.

IMG_6349.JPGIMG_6346.JPG

Plac Pokoju jest wart krótkiego spaceru. Epitafia, barokowe budynki, dzwonnica, a wszystko to zatopione w zieleni starych drzew i bluszczu. W świątyni wpisanej listę światowego dziedzictwa UNESCO można wędrować i oglądać z bliska detale - zwiedzaniu towarzyszy nagranie lektora, więc turyści nie tłoczą się w jednym punkcie. Sam kościół jest przepiękny - jego architektura, zdobienia, wyposażenie i nawet zapach to konglomerat absolutnie wyjątkowy. Spędziliśmy tu około jednej godziny.

IMG_6327.JPGIMG_6331.JPGIMG_6326.JPG

Następnie ruszyliśmy w kierunku Rynku. Mieliśmy nieco więcej czasu, więc wstąpiliśmy na kawę i przekąskę do jednego z przybytków gastronomicznych z ładnym widokiem na kolorowe kamienice i ratusz. Okrążyliśmy Rynek oglądając jego zabytki i bramy kamienic prowadzące do piwnic, w których wytwarzano słynne świdnickie piwo. Wielkość bram podyktowana była rozmiarami największych beczek z piwem. Na jednej z ławeczek posąg Marii Cunitz (Kunic) - śląskiej astronom urodzonej właśnie w Świdnicy w XVII wieku. W przyległej do Rynku uliczce Franciszkańskiej zauważyłyśmy z mamą sklep firmowy "Karoliny" - producenta porcelany z nieodległej Jaworzyny Śląskiej. Tam nabyłam pamiątkę ze Świdnicy - śliczne filiżanki do espresso. Świdnica jest miastem o dużych tradycjach handlowych. Na pewno miłośnicy zakupów łatwo zagospodarowaliby tutaj cały dzień, bo sklepów i sklepików w samym centrum jest wielka obfitość.

IMG_6355.JPGIMG_6351.JPG
IMG_6352.JPGIMG_6379.JPGIMG_6354.JPG

Zaplanowanym punktem wycieczki była również katedra. Z Rynku powędrowaliśmy do niej ulicami Pułaskiego i Daleką. Z Dalekiej wychodzi się na plac przed katedrą, która robi ogromne wrażenie. Jej 103-metrowa wieża jest najwyższą na Śląsku i piątą co do wysokości w całej Polsce. Katedra jest późnogotycka, ale w jej wnętrzu dominuje barok. Ołtarz główny był w tym czasie poddawany renowacji - trochę szkoda, że nie mogliśmy go zobaczyć "na żywo", ale konserwatorzy stosują teraz przyjemną praktykę osłaniania miejsca prac tkaniną z nadrukiem restaurowanego obiektu, więc w pewien sposób ołtarz cały czas jest widoczny we wnętrzu. I jeszcze mały szczegół - jeden z najcenniejszych zabytków wewnątrz katedry, gotycki ołtarz, poliptyk przedstawiający Zaśnięcie Marii Panny i w ogóle cały Chór Mieszczan, na którym się on znajduje, dostępne są wyłącznie dla grup zorganizowanych oprowadzanych przez przewodnika. Udało mi się tylko zrobić zdjęcie z daleka.
Na placu przed katedrą umieszczono makietę miasta. W teorii obiekty tego typu mają służyć osobom niewidomym, w praktyce przyciągają wszystkich - dorosłych i dzieci, które chętnie eksplorują również dotykiem.

IMG_6356.JPGIMG_6364.JPGIMG_6359.JPG
IMG_6358.JPGIMG_6367.JPG

Ponieważ zostało nam jeszcze nieco czasu, powróciliśmy na Rynek - tym razem ulicą Długą i zdecydowaliśmy się wjechać na odbudowaną wieżę ratuszową. Widok na miasto i nieodległe pasma Sudetów, widoczne nawet przy kiepskiej pogodzie, jest naprawdę wspaniały. Następnym etapem wycieczki był powrót na "nasz" parking. Po drodze napotkaliśmy dziki i zajrzeliśmy jeszcze do świetnie zachowanych fragmentów umocnień miejskich - w suchej fosie znajdował się ogródek restauracyjny. Przejazd do Książa wraz z wydostaniem się z centrum Świdnicy zabrał nam około 20 minut.

IMG_6375.JPGIMG_6380.JPG

Pogoda była taka sobie, więc i książański parking nie był zatłoczony. Powędrowaliśmy oznaczonymi, zadbanymi alejkami przez park. Po drodze mija się Mauzoleum Hochbergów (właścicieli zamku) i Bramę Parkową z niesamowitymi rzeźbami Hybryd - pół kobiet, pól lwów. Dochodząc do budynku bramnego zamku przechodzi się obok barokowego założenia ogrodowego z sadzawką. Okazało się, że zakup biletów online był jedynym słusznym rozwiązaniem - pomimo średniego a może nawet niskiego natężenia ruchu turystów, do kas utworzył się bardzo długi ogonek zainteresowanych zwiedzaniem.

IMG_6381.JPGIMG_6430.JPG

Zamek jest piękny i ma przebogatą historię. Trasa zwiedzania to nie tylko pałacowe wnętrza, ale również podziemia i tarasy. Mieliśmy rewelacyjnego przewodnika, który opowiadł bardzo ciekawie i odpowiadał na wszystkie pytania zwiedzających. Z przewodnikiem wędrowaliśmy ponad 100 minut, a później okazało się, że możemy jeszcze pospacerować po zamku i tarasach indywidualnie. Było to dla mnie spore zaskoczenie, bo zakładałam, że podobnie jak w wielu obiektach o tak dużej popularności i intensywnym ruchu turystów, po 90 minutach zostaniemy po prostu odprowadzeni do wyjścia i pożegnani. A tu niespodzianka. W zamku i parku spędziliśmy ponad 3 godziny.
Ponieważ obejrzenie ogrodów na tarasach i wystaw obrazów w zamkowych komnatach, które nie należały do trasy zwiedzania zajęło nam jeszcze dość sporo czasu, palmiarnia niestety nie zmieściła się nam w programie - przynajmniej tym razem. W budynku bramnym zjedliśmy knysze i spacerkiem powędrowaliśmy z powrotem na parking, zachodząc po drodze na punkt widokowy.

IMG_6385.JPGIMG_6390.JPGIMG_6407.JPG
IMG_6422.JPGIMG_6417.JPG
IMG_6387.JPGIMG_6428.JPG

Z parkingu wyjechaliśmy w kierunku Świebodzic i Wrocławia i mniej więcej półtorej godziny później byliśmy w domu. Wycieczka była fantastyczna. Dużo chodzenia, dużo wrażeń. Dziś mogę stwierdzić, że zarówno Książ jak i Świdnica oferują dość atrakcji, aby wypełnić cały dzień. W Świdnicy można było odwiedzić jeszcze Muzeum Dawnego Kupiectwa lub Muzeum Broni i Militariów, wydłużyć spacer po starówce. W Książu można także odwiedzić stadninę koni, powędrować do ruin zamku Stary Książ, pojechać do palmiarni. Niedawno udostępniono dla turystów kolejne podziemia, więc i na zamku można spędzić jeszcze więcej czasu.
Gorąco polecam!

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

W Świdnicy byłam kilka razy... podoba mi się... zwłaszcza różne stare kamienice niekoniecznie w ścisłym centrum.
Mam techniczne pytanie - jak robisz, że masz tak równo ułożone zdjęcia... czy przygotowujesz to wcześniej czy po prostu znasz jakiś trik, którego ja nie znam ;) bo dobrze to wygląda wizualnie :)

·

Cała masa smaczków jest w Świdnicy - intrygujące miasto.

Zdjęcia są wstawione w tabelki i wszystkie mają takie same wymiary. Wstawiam zwyczajnie - w trakcie pisania. Używam | pomiędzy linkami zdjęć, a poniżej -|-. :)

·
·

Dzieki za info :)
Próbowałam tak wstawiać zdjęcia, ale zawsze jakoś mi się to rozjezdzalo ;) Będę musiała jeszcze popróbować :)

Posted using Partiko Android

Cudowna wycieczka :)
Byłam kilka razy w Świdnicy i Książu, piękne miejsca pełne historii.

Książ uwielbiam, polecam tam kręcony film "Magnat" tym, którzy nie widzieli. Ciekawa jestem, czy w okolicach bramy są jeszcze sprzedawane gofry ;)
A na kolejną wycieczkę w tamte strony warto się wybrać również do "Starego Książa".

·

Tym, którzy pojadą z daleka, zdecydowanie polecam wybór jednego z opisanych miejsc. I może na pierwszą wyprawę jednak Książ. Jest naprawdę piękny i wieloaspektoy - bardzo ciekawe historie z czasów II wojny światowej, życie możnych na przestrzeni wieków (smakowite anegdoty i wydarzenia z życia księżnej Daisy), architektura, przyroda (Księżański Park Krajobrazowy). Są też bardzo ciekawe wydarzenia - Festiwal Kwiatów, Festiwal Tajemnic, ale wówczas trzeba się liczyć z nieprzebranym tłumem turystów. Gofry są! :)

·
·

Na pierwszą wyprawę oczywiście Książ :)

Twój post został podbity głosem @sp-group. Kurator @julietlucy.

·

Dziękuję! :)

I Książ i Świdnica na liście od dawna. Jeszcze nie było okazji, choć z daleka zamek w Książu ze dwa, trzy razy już widziałem.

·

Trzy razy służbowo w Wałbrzychu - życie na krawędzi. :)
A może Oleśnicą też byłbyś zainteresowany?

·
·

Oleśnica? :-) Byłbym. Duża szansa, że za jednym zamachem się uda.

·
·
·

Byłbym. :) Lubię to!

Gratulacje! Twojej wysokiej jakości treść podróżnicza została wybrana przez @saunter, kuratora @pl-travelfeed, do otrzymania 100% upvote oraz resteem. Twój post jest naprawdę się wyjątkowy! Artykuł ma szansę na wyróżnienie w cotygodniowym podsumowaniu @pl-travelfeed. Dziękujemy za to, że jesteś częścią społeczności TravelFeed!

komentarz.png

Dowiedz się więcej o TravelFeed klikając na baner powyżej i dołącz do naszej społeczności na Discord.

·

Bardzo dziękuję! Wspaniałe wyróżnienie. :)

Muzeum Dawnego Kupiectwa brzmi całkiem interesująca! Jest po co wracać :) Zamek wygląda naprawdę niesamowicie, chętnie odwiedze to miejsce.

·

Świdnica to miasto z klimatem. Zdecydowanie warto. A i zabytek z listy światowego dziedzictwa to moim zdaniem takie turystyczne "must visit".

Książ to silna marka turystyczna. Widać pomysł i zaangażowanie prcowników, aby goście mieli ochotę tam powracać. Sama miałabym ochotę wybrać się jeszcze kiedyś na nocne zwedzanie albo na Festiwal Kwiatów i Sztuki.