Święta Bożego Narodzenia - komercja bez Bożego Narodzenia

in polish •  5 months ago

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Czas spokoju, odpoczynku, spotkania z najbliższymi. To szczególny dzień dla Chrześcijan, którzy świętują przyjście na świat Jezusa. Ale czy na tak jest naprawdę?

three-kings-1863840_1280.png

Święta Bożego Narodzenia są drugim najważniejszym świętem zaraz po Wielkanocy. Dla chrześcijan to bardzo ważne dni, które upamiętniają przyjście na świat Zbawiciela Jezusa Chrystusa. W te dni powinniśmy przygotować się godnie na świętowanie. Właśnie trwa adwent, który poprzedza i pomaga w przygotowaniach. No właśnie... Czy w dzisiejszych czasach ludzie wiedzą w ogóle po co są święta? Kto je obchodzi i dlaczego? Mam wrażenie, że nie, a pamięć o Narodzinach Boga zostaje powoli wymazywana.

Adwent

Adwent (z łacińskiego adeventus) oznacza przyjście. Na ten czas liczą się 4 niedziele poprzedzające święta Bożego Narodzenia.

W pierwszą niedzielę w Kościele zaczyna się rok liturgiczny, dominuje kolor fioletowy, który dla chrześcijan oznacza czas pokuty i pojednania z Bogiem. Wszak każdy chrześcijanin czeka na powtórne przyjście na świat Jezusa i powinien w tym czasie szczególnie skupić się na tym.

Jak wiadomo, w obecnych czasach jest zupełnie odwrotnie.

Okres adwentu został wyparty z myśli większości ludzi. Teraz w tym 3 tygodniowych okresie przygotowań, większość zastanawia się jakie prezenty kupić bliskim i wpada w wir zakupowego szaleństwa. Przecież w tym czasie wszystko tak pięknie wygląda, wszędzie mnóstwo kolorowych swiatełek, choinki przyozdobione bąbkami, po ulicach chodzą Mikołaje i aniołki sprzedające opłatki.

Adwent stał się czasem mega promocji, które kuszą ludzi do jak największego kupowania rzeczy i wydawania pieniędzy. Przecież okres przedświąteczny to najlepszy czas dla sprzedawców.

A gdzie w tym całym szale znajduje się Jezus?

christmas-2874137_1280.jpg

Wigilia

Wigilia (z języka łacińskiego vigilia) oznacza czuwanie, straż. Jest to czas bezpośredniego oczekiwania na narodziny Jezusa. W wieczór wigilijny wszyscy siadają wspólnie z rodziną do suto zastawionych stołów. W tle brzmią kolędy, świecą się lampki na pięknie wystrojonej choince, dzielimy się opłatkiem, czytamy Biblię... Czy tak jest obecnie?

Wiele osób Wigilię traktuje jako dzień rozpoczynający wolne od pracy. Trwają ostatnie przygotowania do świętowania, czyli sprzątanie i gotowanie na całe 3 dni. Dla wielu osób jest to dzień bardzo nerwowy, bo zostało mało czasu na przygotowania, a tak dużo trzeba zrobić. Często okazuje się, że czegoś się nie kupiło i na ostatnią chwilę leci się z wywieszonym jęzorem do sklepu, a nasz rząd jeszcze w tym roku zrobił pod górkę i sklepy są krócej czynne 😉

Pojawiają się awantury o to, co trzeba zrobić, komuś się nie chce, jeszcze inny ma gdzieś święta, okazuje się, że to co miało być posprzątane - w ogóle nie jest itd.

Robi się niemiła atmosfera, która później przeradza się w miłość i poszanowanie, życzymy sobie wszystkiego najlepszego i w ogóle tego samego co rok, dwa, trzy lata temu.

Później następuje punkt kulminacyjny i najważniejszy w całych świętach, czyli dawanie prezentów. Na to chyba każdy czeka od pierwszej niedzieli adwentu, bo przecież trochę nachodzić się po sklepach i wydawać gotówkę trzeba było.

Daj tylko Boże, żeby prezent się spodobał!

Gorzej jak się nie spodoba i trzeba będzie po świętach szybko wymieniać. Przecież nikt nie ma ochoty na ponowne szukanie prezentu.

To jak już wszyscy są najedzeni, można posiedzieć, porozmawiać, a o północy iść na Pasterkę😉 tylko komu by się chciało... Gorzej jak ktoś nie wie co to jest ta Pasterka... Co ty Baro wymyślasz za głupoty?!

Ano jeśli ktoś obchodzi święta, powinien chociaż uczestniczyć w takiej mszy, która jest raz w roku. Niestety dla większości osób, święta się właśnie kończą po pożegnaniu gości. Ale za to są jeszcze dwa dni wolnego!

Boże Narodzenie

Dzień właściwy świąt. Zawsze obchodzony 25 grudnia. Jest to święto upamiętniające narodziny Jezusa Chrystusa. Jest to tzw. _święto nakazane, czyli obowiązkiem każdego wierzącego jest uczestnictwo we mszy w kościele.

church-648430_1280.jpg

Czy my w ogóle chodzimy do kościoła?

Coraz mniej osób chodzi do kościoła i to jest fakt. W większości przypadków możemy podziękować księżom, z których duża część liczy tylko na zapełnienie swoich kieszeni pieniędzmi, różne afery pedofilskie, które skutecznie odstraszają i zniechęcają do aktywnego życia w kościele. Z drugiej strony to nasze lenistwo i niewiara powodują, że święta spędzamy bez Boga. Nie chce nam się chodzić i tracić czas na msze.

W takim razie po co w ogóle obchodzimy swięta?

Bo są co roku, mamy wolne i wypada je organizować... W końcu można też spotkać się z rodziną... Bo taka tradycja.

Drugi dzień świąt Bożego Narodzenia

To dzień, gdzie wspomina się pierwszego męczennika św. Szczepana. Była to osoba, która została ukamienowana za to, że głosiła Ewangelię.

Takich osób jest wiele w historii Kościoła. Wielu ludzi zginęło tylko przez to, że nazywali się katolikami. W Polsce mamy tą możliwość, że nie musimy chować się w piwnicach czy zbierać na tajnych zebraniach i czytać Pismo Święte. Jednak nasze czasy wypierają prawdziwe święta i naszą prawdziwą religię. Sprawiają, że bardziej dla nas liczą się przedmioty, które kojarzą się ze świętami niż osoba, przez które te święta są obchodzone.

Podsumowanie

Warto byłoby zastanowić się na tym, dokąd zmierzamy. Czy tak ważne święto jak Boże Narodzenie to tylko kolacja i prezenty?

Przeczytałem ostatnio tutaj na Steemie wypowiedź, która mnie zdziwiła i ją teraz zacytuję:

Nadal jesteśmy niewierzący, ale święta są dla nas bardzo ważne.
Być może niektórzy tego dnia świętują narodziny Jezusa, być może są tacy co dzień ten rezerwują tylko dla wierzących, być może nie wypada... ale wiem o tym, że Święta Bożego Narodzenia są dla nas bardzo ważne...

Święta Bożego Narodzenia to nie wymysł urzędników do zorganizowania wolnego od pracy. To święto wszystkich Chrześcijan odnoszące się do narodzin Zbawiciela, tu nie chodzi tylko o spotkanie z rodziną i przyjście starszego Pana z brodą w czerwonym ubranku. Nie, nie o to chodzi w tych świętach!

Ciężko mi pojąć jak ateiści mogą obchodzić dzień narodzin Boga... Może to ze mną jest coś nie tak... W takim razie ateiści również obchodzą Wielkanoc czy Wszystkich świętych? Na to wychodzi, że tak.

Święta stały się tylko komercją, która jest okazją do większych zakupów. Nie ma w nich Boga, nie ma prawdziwego ducha świąt.

Wygląda to tak, jakbyśmy zorganizowali urodziny swojego ojca, zaprosili wszystkich znajomych, nakupowali wiele prezentów, zrobili najlepsze jedzenie na świecie, ale na tę imprezę nie zaprosili swojego ojca - jubilata. Czy na tym polega współczesność? Czy pamięć o narodzinach Boga zostaje powoli wymazywana?

a-discount-2986181_1280.jpg

Na to wychodzi, że już niedługo ten okres będzie się tylko wyróżniał nazwą Boże Narodzenie, która nic nie będzie znaczyła, albo będzie oznaczała tylko, że trzeba kupić prezenty, choinkę i zrobić kolację dla rodziny. Boże Narodzenie stanie się komercją bez Bożego Narodzenia...


Zdjęcia: Pixabay

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Trafione w punkt. A to końcowe zdanie:

Na to wychodzi, że już niedługo ten okres będzie się tylko wyróżniał nazwą Boże Narodzenie, która nic nie będzie znaczyła, albo będzie oznaczała tylko, że trzeba kupić prezenty, choinkę i zrobić kolację dla rodziny. Boże Narodzenie stanie się komercją bez Bożego Narodzenia...

Już się spełnia.

Mnie np. rażą teksty typu "Happy holiday" zamiast "Merry Christmas". Mogił by się ludzie określić co tak właściwie chcą, a nie udawać.

·

Mnie nie tak bardzo, jeśli wysłane dostatecznie wcześnie, aby uwzględnić Hanukę.
U nas w pracy mieliśmy Festive Food Day, bo miał uwzględniać wiele kultur. Niestety jedyny żyd w biurze pojechał z rodziną świętować. Próbowałem wyczaić, co można zrobić, żeby było hanukowe jedzenie, ale powiedział tylko o plackach ziemniaczanych, a to się nie dostarcza za dobrze do pracy i podgrzewa w mikrofali :P

·

Chcą świętować, ale w sumie niewiadomo co, może chodzi o świętowanie spotkania z rodziną, z którą nikt się nie spotykał przez cały rok. W końcu to dobry czas na urlop (nie licząc wakacji) 😋

Posted using Partiko Android

Ale przecież laaaast Christmas...

·

Tych piosenek jest bardzo dużo wszystkie co roku się powtarzają. Kto by tam śpiewał kolędy...

Posted using Partiko Android

Pełna, prawie zgoda. W przyszłości, jeśli się nic nie zmieni to i nazwa zniknie, zastąpiona "zimowymi świętami" czy czymś takim. To już się dzieje.

Posted using Partiko Android

·

Może tak się zdarzyć. Prezenty, kolacja i wolne 😉

Posted using Partiko Android

No i tak jest i będzie. Laicyzujemy się. Normalna rzecz. Być może żyjemy w ważnym czasie podupadania instytucji 2000-letniej tradycji. Nad czym jedynie wypada się zastanowić, to czy aby nie zostanie narzucona jakaś inna forma wyznaniowa. Wielu przecież wieszczy Europę muzułmańską.