Nocne rozkminy Anshii

in polish •  11 months ago 

Pierwszy raz od bardzo, ale to baaardzo dawna mam problem, żeby zasnąć. Skoro już wiercę się na łóżku, nie mogąc znaleźć sobie miejsca to chociaż nabazgrzę posta na szybko, żeby było wiadomo, że jeszcze żyję (albo i nie). Część może zauważyła, że ostatnio coś mało piszę na steem.chat - niestety, kilka dni bez internetu, teraz dużo zajęć na uczelni, także koniec końców czuję się zbyt zdechła, by robić cokolwiek konstruktywnego. Nie jestem z tego powodu zadowolona (dziewczyno, przecież ty taka młoda jesteś, wzięłabyś się za życie...), bo chyba nigdy nie doświadczyłam tak uciążliwego problemu "braku czasu".

Post.jpg
Źródło: Pixabay

Już praktycznie wszyscy wiedzą (lub kojarzą, jeśli zaglądali na ten profil), że niedługo będę na SteemFeście, który odbędzie się w Krakowie. Wiadomo, wielkie wydarzenie, będzie się sporo działo, czuję się naprawdę fartuch, że udało mi się wygrać ten bilet i mogę "reprezentować" (wiem, że to lekkie nadużycie) naszego kochane #polish. Trochę młynu było z powodu organizacji wszystkiego co z tym związane - począwszy od tego, jak się wstępnie spakować na imprezę, po załatwianie noclegu (ponieważ po drodze okazało się, że jednak połączenie Katowice-Kraków po godzinie 21:30 przestaje istnieć, łooops!), to myślę, że wreszcie udało się wyjść na jakąś wstępną prostą - przynajmniej jeśli chodzi o czysto techniczne zaplecze.

Niestety psychicznie to czuję się trochę gorzej. Posiadówki w małym gronie to moja ulubiona forma spędzania czasu ze znajomymi czy nawet ludźmi, których widzę pierwszy raz na oczy (Hipnoza, pozdrawiam!), ale ilość osób jakiej się spodziewam w Krakowie zdecydowanie przekracza limity do określania "małego grona". Dodatkowo moje umiejętności używania angielskiego są co najmniej godne pożałowania, w co pewnie nikt nie wierzy - ale serio, studia strasznie cofają w rozwoju i widzę to po sobie. Boję się tylu rzeczy, że pewnie będę chować się za @gtg albo @fervi czy coś i byleby nikt nic do mnie nie powiedział, bo nie będę wiedziała co powinnam odpowiedzieć, zatka mnie i takie tam.

Jasne, że z drugiej strony czuję się podekscytowana, bo przecież coś nowego, poznam innych Steemian i przecież plan zapowiada się naprawdę dobrze. Tylko, że na razie mój nastrój oscyluje na granicy jakiegoś smętnego mułu, gdzie to jeszcze nie jest zależne ode mnie. Mam cichą nadzieję, że to przeminie i w środę albo czwartek będę standardowo towarzyską Anshią, która spróbuje pewnie wkręcać obcokrajowców. Tak, jestem odrobinę wredna, śmieszna tylko w swoim mniemaniu i na pewno nie mam po kolei w głowie.

Wybaczcie, musiałam sobie troszkę ponarzekać. Jak wszystko dobrze pójdzie, to zrobię relację ze SteemFestu, a później wracam do moich serii. Spokojnie, nie porzuciłam chodzenia na siłownię, nie ma ze mną tak łatwo, a plany na wpisy są.
Trzymajcie kciuki za to, żebym miała odwagę się odezwać do ludzi (bez picia przysłowiowego kieliszka dla wzmocnienia)!


Meet me at SteemFest 2018 in Kraków

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Akurat mogłaś użyć tagu #steemfest :-)
Do zobaczenia na SteemFest :-)

A dobra, nie będę żebra ;)
Do ... dzisiaj popołudnia albo wieczora? Zależy o której Ciebie wyłowię z towarzystwa :D

Everything can be overcome. Poza tym będę w okolicy, nie ma problemu :D

Wiem, wiem :D Strażnik Fervi w pogotowiu

Ubierz spódnicę, jakby się okazało, że fervi jest tylko mocny w gadce, a na spotkaniach z międzynarodową społecznością wymięka, to będzie mógł się uczepić , czy schować :>

Kruci, nie mam takiej długiej spódnicy, żeby mógł się pod nią schować :/

Podejdź do tego tak, że masz się dobrze bawić i tak naprawdę nie masz innego zadania na Steem Fest ;)
Jak będziesz się czuła osaczona to zrób tak:
My english is poor, nice to meet you. Have you met gtg /fervi / wise team, kogokolwiek kogo będziesz znać a będzie w zasięgu wzroku i delikwenta kierujesz w jego stronę ;)
Jak widać, też mam braki w języku, to znam twój ból ;(

Ależ @herbacianymag ja wieeeem! Na szczęście nie jestem wielorybem, tylko śmieszkowym-w-swojej-głowie-planktonem, więc nie mam jakiegoś ciężaru w głowie, że hurr durr, muszę być poważna jak Gandalf czy coś. Zamiast tego mogę się bezczelnie objadać ciasteczkami i wszystkim co znajdę (a jako student darmowe jedzenie zawsze przygarnę z miłością)!
Jakieś smuteczkowe myśli w nocy weszły, ale już jest w porządku. Wewnętrznie powoli nastawiam się na używanie angielskiego, ale pewnie znowu będzie mi brakować słówek, na szczęście jestem świetna w gestykulacji <3

Fajna sprawa, sam bym z chęcią poznał nowych ludzi. Przyjdzie czas. Pozdrowienia

W ogóle to trzeba się @tomii kiedyś spotkać jak wrócisz z Teneryfy :D
Pozdrawiam cieplutko (bo jednak ten listopad to nas w Polsce rozpieszcza)!

Dzięki;-)

Baw się dobrze i zrób relację😉 nie ma się co martwić na zapas.

Wolę się pomartwić wcześniej, żeby negatywne emocje rozłożyć w czasie i później jak przyjdzie co do czego być gotową na wyzwania :D
Relacja będzie, właśnie skończyłam ładować baterie do aparatu :)

Potraktuj to jako zabawę i tyle. Raczej nie masz żadnego celu biznesowego na tym spotkaniu żeby się spinać :P Pośmieszkuj sobie przy okazji z gandalfa albo z noisy przy zagranicznych wielorybach i atmosfera od razu się rozluźni ;) Albo pokaż wszystkim swój ukryty talent :D

Ukryty talent - Mistrz Obrzydzania Jedzenia Innym :D
Nie no, w nocy miałam paskudny nastrój i całe zmartwienia wywaliły ze mnie. Myślę, że to lepiej, że teraz, niż jakbym na SF miała chodzić taka struta czy przytłumiona.
A kilka żarcików na naszych witnessów już mam, ale mogą nie być zachwyceni ^^"

Ja to widziałem tak, że skoro jesteś tak elastyczna to mogłabyś wizualizować swoim ciałem różne warianty wykresu STEEM na przestrzeni czasu.
A co do żarcików - to chyba nie ma co się przejmować, przecież nie wyłączą nagle Ste