Film animowany o niepełnosprawności i braku tolerancji. Jego fabuła pozwala pochylić się nad jednym z największych problemów naszego społeczeństwa.

in polish •  2 years ago  (edited)

Może więc znajdziemy chwilę na obejrzenie? Lub chociaż na zapoznanie się z poniższym tekstem? 

Z wielu stron od zawsze trąbią i tłumaczą, że inność trzeba zrozumieć, że to czy brakuje komuś ręki lub nogi nie świadczy o samym człowieku, o tym jaki jest. I chociaż powszechnie każdy to wie, nadal nie każdy daje szansę takiej osobie. Problem jest szczególnie u dzieci - ale nie zapominajmy, że nie tylko! Nawet jeśli postaramy się dzieciakom wszystko wyjaśnić i tak mogą nie zrozumieć jaki poważny to problem. Dopiero później zdają sobie sprawę z popełnionych błędów.     

Tak właśnie było w tytułowym „Koe no Katachi” (2016),  przetłumaczonym jako „Kształt twojego głosu”.

Zaś rodzajem niepełnosprawności w tym filmie, jak podpowiada tytuł, jest głuchota.

Zacznę od początku, chcąc nakreślić Wam początek fabuły:  

    Głównym bohaterem jest chłopiec o bujnej fryzurze, wiecznie rozbrykany uczeń podstawówki - Shoya Ishida. Często bywa, że chłopcy w jego wieku, w głowie mają jedynie wygłupy. Tak też było. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie sytuacja. Wraz z grupką swoich kumpli spędzali dnie na dworze, zapewne na wielu przygodach. Pewnego nudnego, niby zwykłego jak każde inne, dnia w szkole do klasy chłopca dołącza nowa uczennica.       Shoko chodzi z plecakiem na środek klasy, wychowawca przedstawia dziewczynkę i pozwala jej coś o sobie powiedzieć. Oczy dzieci wbijają wzrok w nową osobę, zapada cisza. Nagle nauczyciel jakby się reflektuje i dotyka ramienia dziewczynki, co prawdopodobnie miało być swego rodzaju znakiem dla niej. Ona szybko wyciąga z plecaka zeszyt, przerzuca kartki zestresowana i pokazuje to, co zapisane jest na jednej z kartek: "Jestem głucha." Przerzuca kartki raz jeszcze i prosząc o porozumiewanie się za pomocą ów zeszytu. Shoya od razu, bez namysłu oznajmia całej klasie jakie pierwsze wrażenie wywarła na nim koleżanka. Tak zaczyna się piekło głuchej dziewczynki. Shoya jest od początku dla niej niemiły, psoci się jej, tym samym dołącza się do tego parę innych dzieciaków. Nękanie narasta. Dochodzi do zniszczenia drogiego aparatu słuchowego. I następnego! Nowa uczennica mimo to stara się za wszelką cenę przynależeć do rówieśników, w końcu mała Shoko zostaje przeniesiona do innej szkoły zaś winą za to zostaje obarczony jedynie główny bohater, oraz sam pada ofiarą nękań swoich kolegów, wszyscy odwracają się od niego. Odsunięty nie walczy, a odcina się od społeczeństwa i zostaje sam jak palec. Zaczynając powoli pojmować swoje błędy.  

Mijają lata, osamotniony chłopak chodzi do liceum, doskonale rozumie swoje dawne, złe zachowanie. Jego błędy ciągną się za nim, nie pozwalając powrócić do społeczeństwa – czy też sam sobie nie pozwala.  Byleby stłumić to jak podle się czuje i odkupić winy nauczył się nawet języka migowego. To jednak było za mało. Aczkolwiek dostał możliwość aby wszystko naprawić od samego losu! Spotyka swoją dawną ofiarę.   

Postanawia się z nią zaprzyjaźnić, chyba dopiero do tego dorastając. Akceptacja inności może trwać i trwać, a może nie nastąpić. Zbliżenie się do głuchej nastolatki nie jest z początku łatwe.(Chociaż to nie tak, że ona mu to utrudnia) Z czasem naprawdę zbliżają się do siebie, ale to nie koniec ich przygód a za razem problemów, cienie przeszłości ciągną się za obojgiem, doprowadzając do tragedii.       Chociaż wcale nie musi się ta cała historia kończyć w zły sposób. Sprawdźcie sami, bo warto. Nie chcę zdradzać nic istotnego. ;) 

Trailer: https://www.youtube.com/watch?v=Ivrq1ZwsRps&t=

Anime ubiegało się o nominację do Oscara w kategorii animowane. Niestety nie dostało się, o co oburzyło się wielu fanów z całego świata. Po części podzielam ten żal, aczkolwiek w moim odczuciu jest to kategoria zdecydowanie dla dzieci, mowa tu bardziej o bajkach. Nie takich poważnych produkcjach. Szkoda, że nie da się w takim razie upchnąć gdzie indziej tego tytułu, właśnie z powodu, że jest animowany. Manga zdobyła mnóstwo innych nagród, zaś mangaka przy tworzeniu opowieści była w stałym kontakcie z Japońską Federacją Osób Głuchych. 

Moja skromna opinia:

Historię uważam za śliczną, animację zresztą też. (Te piękne krajobrazy!). Film trwa dwie godziny i parę minut. Większość filmu przedstawia czasy po podstawówce. Osoba oglądająca jakiekolwiek anime po raz pierwszy i nie znająca kultury może w niektórych momentach nie zrozumieć. np. czym jest futon, o co chodzi w jednej ze scen z wzmianką o księżycu, kawiarnią z kotami czy kłanianiem się podczas podziękowań czy przeprosin – w tym jedna scena z Shoko i mamą Shoyi. (Można więc pytać w komentarzach, jeśli ktoś dzięki mnie się zdecyduje!) Nie umiałam wczuć się we wszystkie flashbacki, może przez późną godzinę i moje zmęczenie, nie wiem. 

 Co do postaci polubiłam wszystkich. Choć w różnym stopniu, jedna zaś balansowała pomiędzy lubię/nie lubię. Prawda była taka, że przez cały film jej nie lubiłam. Finalnie, o dziwo stanęła na granicy, jednak po tej pozytywnej stronie. To przez pewną sytuację, w której Shoko się z niej zaśmiała. 

Anime 9/10. 

Czemu nie 10? Bo po tej scenie z księżycem miałam na coś nadzieję. Tymczasem jakby o tym zupełnie zapomniano. Nie chcę zdradzać o co chodzi, ten kto obejrzał sądzę, że wie. - na ten temat też chętnie pogadam. To co powiedziała, a raczej starała się powiedzieć odebrałam jako próba powiedzenia czegoś naprawdę ważnego.

To jak? Spróbujecie?

Polecam angielskie napisy  autorstwa [Nii-sama], bardzo dokładne tłumaczenie. Jednak i Polskie są, nawet na yt.

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Servus :)

A już myślałem, że zwątpiłaś bo ucichłaś jak główna postać (tak żartobliwie bo osobiście nie mam nic do głuchoniemych osób)
A Ty po prostu wyszłaś do nas z pięknym wpisem :)
A co do samego języka migowego.
Język migowy to jest jeden z tych, który chciałbym znać. Są jeszcze 3 inne.

Tolerancja. Temat ciężki, trudny .... zależny tak naprawdę od samych osób
Jeśli ma ktoś z tym problem to zapraszam do UK
Tutaj szybko można się tego nauczyć

Mam dystans do świata, lubię też czarny humor. Ja źle bym tego nie odebrała, a inni mogą i nawet mimo wszystko. Niestety. Tak czy siak ja, poddać się? Na to jeszcze nie pora.
Dziękujęza miłę słowo odnośnie wpisu, starałam się.
Migowy jest wspaniały, interesuje mnie o wiele bardziej niż alfabet Braila, którego w sumie powinnam się nauczyć. (Widzę tylko na jedno oko, drugie mi się stopniowo pogarsza.) Niestety, naprawdę mnie do tego nie ciagnie. Poza tym jedna baba zapewnia, że nie jest mi to potrzebne, druga co innego. Jak żyć? ;) Tolerancji mam bardzo dużo, jestem typem osobowości, który nie miesza się w sprawy innych, co za tym idzie toleruję to co tolerować się da. Jedyne czego nie toleruję to siebie samej. ;))

HAHA
no to witaj w klubie z tą tolerancją wobec siebie :D
sam też nie wnikam w czyjeś sprawy bo to ....nie moje sprawy.
Ktoś mi kiedyś powiedział, że cytuje
"Ty to jesteś taki, że się niczym w koło nie interesujesz" :D

Brail to właśnie mój język nr 2 do nauczenia się ....może kiedyś się uda

Działaj działaj bo powoli przekonuje się do anime. Co CI będę pisał.
Nie zawiedź mnie :D haha

Można to obejrzeć na Netflixie?

Z tego, co obiło mi się o uszy to tak. Spróbuj pod angielską nazwą: A Silent Voice

Ciekawa koncepcja, ale chyba chodziło o Oscara a nie Nobla, prawda?

Haha! Pewnie, że tak! Ale gafa, skąd mi się to wzięło?! :f