Przemyślenia po przerwie - czyli czy będę dalej pisać?

in pl-artykuly •  2 months ago

cat-1285634_1280.png

Przedmowa

Witajcie drodzy Steemianie! Z tej strony wasz oddany KapitanPolak.

Będę dość konkretny i powiem wprost.

Wracam do tworzenia.

Tak więc co kapitanie? Udało Ci się rozwiązać wszystkie swoje problemy?

Czy twoje życie w końcu obrało właściwy kurs?

A może dostałeś solidnego, motywacyjnego kopa?

Skończy się w końcu twoje płaczliwe pie****enie?

Niestety, ale nic z tych rzeczy.

Sprawy mają się mniej więcej tak samo i nie zapowiada się na zmiany w życiu osobistym. Jednak co do bloga to myślę, że znalazłem pewne rozwiązanie.

doors-1767562_1280.jpg

Alternatywa

Będę z wami szczery, przez większość czasu nie zastanawiałem się co robić dalej.

Za każdym razem gdy moje myśli schodziły na temat przyszłości bloga, czułem jak ogarnia mnie niesamowite wręcz znużenie.

Ta głęboko zakorzeniona wewnętrzna niechęć z powodzeniem uniemożliwiała mi odnalezienie sposobu na poprawę tej nieciekawej sytuacji.

I tak to trwało, grałem w gry, kłóciłem się z innymi użytkownikami w komentarzach (łamiąc przy tym własne postanowienia) oraz spędzałem kolejne godziny oglądając jakieś bzdury na Youtube.

Słowem robiłem wszystko za wyjątkiem tego co powinienem.

Dopiero szczera rozmowa z pewnym człowiekiem pomogła mi zrozumieć w czym tkwi problem.
Zapewniam was, to nie był moment typu "Eureka!" nie było też zwiastującej olśnienie kreskówkowej lampki nad głową.

Wyciągnięcie wniosków zajmuje trochę czasu i dokładnie tak było w tym przypadku.

Zdałem sobie sprawę z tego, że przeceniam znaczenie motywacji. Za każdym razem gdy nie chce mi się czegoś robić tłumaczę to właśnie brakiem tego "mitycznego czynnika".

Bo czym tak naprawdę jest ta motywacja?

carrots-2387394_1280.jpg

"Marchewka" dla upartego osiołka

No właśnie, jest "marchewką" czyli pewną formą zachęty. Niczym więcej! To nie jest żadna nadprzyrodzona siła, która zrobi wszystko za Ciebie!

Obierasz sobie cel, cokolwiek by to nie było. Pieniądze, kariera czy po prostu godne, szczęśliwe życie.
I tutaj pojawia się właśnie ten wspomniany, skłaniający do działania czynnik. Coś co chcesz osiągnąć, coś do czego dążysz.

Pamiętaj jednak, sukces nie przyjdzie sam z siebie. Będzie wołać Cię z daleka, kusić swoim ponętnym głosem jednak to od Ciebie zależy czy po niego sięgniesz.

Za marzenia się nie płaci, ale też z nich chleba nie upieczesz. By rzeczywiście coś osiągnąć musisz przełamać wewnętrzny opór, stłamsić go. I to jest właśnie najtrudniejsza część bo trzeba wtedy iść pod prąd.

Musisz podjąć działanie!

Do tej pory cierpiałem właśnie na to "schorzenie", czyli przytłaczający wstręt do podjęcia wysiłku, który jest jedyną droga do realizacji moich postanowień.

Tworzy się wtedy swego rodzaju paradoks. Powtarzam sobie, przecież ja bardzo chcę zostać pisarzem! Pragnienie tworzenia niemalże wyrywa mi serce z piersi. Mam tyle ciekawych pomysłów! Chcę być znany, lubiany i szanowany!

No wszystko fajnie, ale chwilę po tym wewnętrzny leń przekonuje mnie, że to droga przez męki. O wiele łatwiej jest położyć się na kanapie i pomarzyć o byciu poczytnym pisarzem. To przecież nic nie kosztuje ;)

To takie pójście na łatwiznę, ucieczka do świata wyobraźni gdzie bez kiwnięcia palcem można osiągnąć wszystko, coś co w realnym świecie nie jest możliwe.

W taki sposób można zmarnować całe życie.

Przecież to oczywiste, Ameryki nie odkryłeś - powiecie

Tak to prawda, ale ja do tej pory nie chciałem przyjąć do wiadomości, że nie wszystko jest proste. Dobre rzeczy nie przychodzą łatwo.

To jak będzie?

student-849825_1280.jpg

Do roboty!

Mam plan! A to już coś. Postanowiłem, że jednak ruszę ten opasły kufer i zacznę robić to co marzy mi się już od dawna.
Jednak lenia tak łatwo nie pokonam. Ooo nie. Ta szczwana bestia ma w zanadrzu wiele sztuczek i trzeba go wziąć sposobem.

Wiem, że jeżeli zacznę teraz pisać jakieś opowiadanie i zrobię to tak po prostu na żywioł, to nawet mając dobry pomysł, po ukończeniu pierwszego akapitu niemalże na pewno rzucę wszystko w kąt.

Dlaczego?

Taki stan rzeczy wiąże się z tym, że mylnie spodziewam się, iż wszystko pójdzie gładko. Naiwnie wierzę, że sama motywacja mi wystarczy. Jak już wiemy nie jest to prawdą. Nie napiszę od razu bestsellera.

Ba! Z pewnością pierwsze teksty będą bardzo kiepskie, wręcz tragiczne.

No, ale właśnie o to chodzi! O naukę na błędach! O żmudną analizę, która koniec końców pomoże mi stać się lepszym w tym co robię.

Chcę tworzyć opowieści grozy. I dlatego najpierw muszę zebrać stosowne informacje. Słowem research czyli jeden z pierwszych i najważniejszych punktów w moim planie.
Muszę dowiedzieć się czym właściwie będę się zajmował.

No i przede wszystkim Muszę chcieć to zrobić!

Informacji jakich potrzebuję jest naprawdę sporo. Tak więc w najbliższej przyszłości będę krok po kroku pogłębiał wiedzę na te tematy.

Za każdym razem kiedy dowiem się czegoś nowego, napiszę stosownego posta w którym podzielę się z wami tym czego się do tej pory nauczyłem. Pomoże mi to w utrwaleniu wiedzy a przy odrobinie szczęścia będzie się to też ciekawie czytało ;)

Dodatkowo co jakiś czas będę prowadził ćwiczenie pisarskie, w którym przetestuję moje zdolności. Będzie to np próba napisania opowiadania na wybrany wcześniej temat. Wasz feedback na pewno okaże się być pomocny :)

Zatem zaczynamy pracę od podstaw! Czas dowiedzieć się czym tak naprawdę jest opowieść grozy/horror ;)

Widzimy się w kolejnym poście!

Pozdrawiam!

Źródła:

Grafiki pochodzą z: https://pixabay.com

Polecam bez względu na to co gadają malkontenci

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Fajnie! :) Dawaj te grozę! Środek nocy, akurat dobry czas!
PS Jakbyś potrzebował kiedyś kopa to się zgłoś, robię to wyjątkowo delikatnie ;)

No i to są manewry! Trzeba mieć jakiś cel w tym tworzeniu, inczej to będzie ciężki bój. Cieszę się, że znalazłeś coś dla siebie i czekam na pierwsze teksty!

O tym czy coś wyjdzie lepiej czy gorzej na początku nie myśl za dużo.
Po prostu rób swoje, bo błędów nie popełnia tylko ten, co całe dnie pierdzi w kanapę.

  • Paulo Coelho

dobre wieści :)

Przyjemnie jest leżeć i marzyć, planować i znowu marzyc i można tak bez końca. Od myślenia nic się nie zmieni, potrzeba działania tak jak piszesz. Sama sobie często powtarzam nie myśl już tylko działaj. Dobry sposób na realizacje tego co mamy do zrobienia to tez tworzenie tzw check listy na dany dzien i wykreślanie tego co już zrobione, to co nie to przechodzi na następny dzień. Jak korzystam zwłaszcza z tego sposobu to mam wrażenie ze robię w ciągu dnia duZo więcej i jestem bardziej efektywna wiec w rezultacie mam tez czas na lenistwo.

Jakże się cieszę, że wracasz do tworzenia :D

Myślę, że jeśli przeznaczysz energię i zapał, które zużywałeś na różne kąśliwe komentarze, to szybko powstanie jakieś niezwykłe opowiadanie grozy :D

A na napisanie przez Ciebie jakichś filmowych tekstów jest jakaś szansa?

·

Bardzo mi miło :)

Ahh.. Te komentarze, te wojenki. Wiesz, zawsze mógłbym siedzieć cicho.

Zdystansować się, ale nie potrafię. Taki już jestem...

Nie mogę stać i przyglądać się z boku kiedy dzieją się rzeczy związne ze mną i ludźmi z którymi się utożsamiam.

Na pewno wiele osób się do mnie przez to zraziło/zniechęciło.

Mówi się trudno.

Nie będę ubierać żadnej maski i udawać kogoś kim nie jestem.

A o filmach na pewno też coś powstanie ;) jednak zaraz, zaraz nie wszystko naraz :P

Bo znowu naobiecuję masę rzeczy i się z tego nie wywiążę :P

·
·

Temperament to Ty masz, trzeba przyznać. Rzeczywiście trudno Ci siedzieć cicho czy ugryźć się czasem w język. Dla jednych to wada, dla innych zaleta. Nie zawsze jednak da się postawić na swoim...

Tak czy inaczej czekam na Twoje kolejne posty :) Już ja Cię rozliczę z tych słów:

A o filmach na pewno też coś powstanie

:D

Życzę powodzenia!

dla młodego pisarza polecam śledzenie audycji bibliotekarium
https://www.youtube.com/channel/UCepSn0okgU0rrw3L2G0R58w
czytają mega ciekawe opowiadania i dają porady, też chciałbym kiedyś pisać krótkie popierdolone nowele 😉

·

Bardzo dziękuję :)

No właśnie jestem w trakcie "pożerania" wszelkich pisarskich poradników jakie mogę znaleźć w internecie.

Mam zamiar pisać mocno popieprzone rzeczy tak więc ostrzegam zawczasu hehe ;)

Super art. Bede obserwowal

@kapitanpolak You have received a 100% upvote from @steemmentor because this post did not use any bidbots and you have not used bidbots in the last 30 days!

Upvoting this comment will help keep this service running.