Wstężyki - łatwe obserwacje przyrodnicze

in #pl-artykuly2 years ago (edited)
Sort:  

Znałem tylko winniczki. Wężyki widzę pierwszy raz, może dlatego że nie byłem w Poznaniu. A tak na marginesie to czym były zwabione że tak wiele w jednym czasie i miejscu się znalazły na sesji zdjęciowej . Z własnej woli? :)

Wstężyki są pospolite. Po deszczu to powiedziałabym, że największe jest prawdopodobieństwo rozdepnięcia właśnie wstężyka. :)

Tak - z własnej woli. Po deszczu wychodzą spod lawendy, przeprawiają się przez ścieżkę i żerują w trawie.

Fotografia nie jest "ustawiana" - żaden wstężyk nie został przeniesiony w to miesce...

Pewnie przestraszone odgłosem migawki przy robieniu zdjęcia rozbiegły się natychmiast?

A jak rozróżnić wstężyka od winniczka?

Ewidentnie zaczęły się rozbiegać, ale rekordów żaden nie planował pobijać tego akurat dnia.

Winniczek jest duży i ma beżową muszlę. A jak jest jeszcze małym winniczkiem (wielkości wstężyka) to od beżowego wstężyka (bez pasków, bo z takim tylko może zajść pomylenie lub wątpliwość) różni się kształtem muszli. Muszle winniczków są wybudowane wyżej (patrząc od wejścia po czubeczek) i mają pierwszy skręt (ten od wejścia) bardzo wysoki i szeroki. No i winniczek ma poprzeczne żebereczka na muszli.

Muszla wstężyka jest znacznie niższa i dlatego gdy ślimak sobie idzie, to też od razu widać różnicę. U wędrującego po płaskiej poziomej powierzchni winniczka wierzchołek muszli jest skierowany w bok - gdyby muszla była beretem, to założonym całkiem na jedno ucho. U wstężyka jest to tylko lekki ukos - wierzchołek "pokazuje" coś na niebie lub na drzewie.

Jak mi się uda przydybać na spacerze winniczka (u mnie w ogródku akurat ich nie mam), to będzie fotka warta więcej niż 1000 słów. :)

Alez mnie wciagnal ten tekst o slimakach! Coz za opisy! Jestes mistrzynia slowa🧡
U mnie w ogrodku zaobserwowalam tylko raz nagiego slimaka. Wedrowal po lodydze czosnku.

Ale mamy sporo monarchow. Moze tekst o motylach napiszesz? Potrzebuje wiadomosci o gasienicach. Juz po raz wtory obserwujemy z coreczka rozwoj tych istot. Mam dwie w sloiku.
Co mnie intesesuje to to, w jaki sposob sie bronia, gdy sa w niebezpieczenstwie. Zaobserwowalysmy pomaranczowe “czulki”, ktore wysuwaja, gdy czuja, ze napastnik jest obok i do ataku. Ostatnim razem, gdy mialysmy trzy gasienice w sloiku, silniejszy osobnik zabil slabszego podczas takiej jatki. Oj, co za widowisko!
Prosze napisz o nich jesli posiadasz informacje.