Miłość. Jak to jest kogoś kochać? Dobro czy nienawiść?|Love. How is it to love somebody? Good or hate?

in love •  2 years ago  (edited)

Czy miłość jest czymś w rodzaju kary? Czy może jest to jedyna rzecz w życiu, która powinna się w ogóle wydarzyć? Nad tymi pytaniami myślimy przez całe życie będąc z kimś w związku lub po rozstaniu, lub też będąc po prostu samemu. Co nam ona daje w życiu tak naprawdę?

U mnie osobiście było tak, że przez wiele lat nie znałam znaczenia słowa "miłość". Dziwne, co nie? Gdybym pewnego dnia na polskim była pytana, co oznacza to słowo, to bym zarobiła pałkę (nie, nie taką, zboczuchy). Może głupie, może nie, ale no naprawdę nie wiedziałam. Z niewiedzy i braku doświadczenia, bo nigdy nie czułam się kochana przez moją matkę o ojcu nie wspominając. Takie życie.
Pewnego chujowego dnia postanowiłam się spotkać z jednym typkiem z fb, spotkaliśmy się było super, piknie. Potem zostaliśmy razem. Pierwszy raz w życiu poczułam to uczucie. Uczucie troski, lubienia... tą miłość, o której tak wszyscy mi mówili, jaka to ona jest super i w ogóle. Oh tak, nie opisze tego uczucia wtedy, bo już tego nie pamiętam, ale było mi dobrze i wspaniale. Ktoś mnie kochał taką jaką jestem, dbał o mnie, troszczył się. Nie trwało to długo.
Potem znów poczułam miłość do kogoś, ale to była taka prawdziwa miłość, nie to fałszywe uczucie, co przedtem. Wcześniej wydawało mi się, że to jest. Ależ nie! To była jednak ta prawdziwa miłość, o której mi mówiono. Wszystko się zgadzało. Byłam mocno zakochana, to były moje szczęśliwe miesiące w życiu. Było mi dobrze, super, było IDEALNIE. No właśnie. Było. No długo się z tego "leczyłam". Głupia cipa ze mnie.

Zaraz minie kolejne dwa lata po moim związku. Zapomniałam już wszystkie uczucia, którymi darzyłam osoby, które kochałam i wspomnienia, których znać nie chce.
Postanowiłam no czekać. Moja Kasia zawsze mi pisała, że "miłość sama przyjdzie, nie szukaj jej". Zawsze to robiłam i trzymam się tego, nie jestem jakaś laska typu "zerwałam z chłopem, po 5 dniach jestem z kolejnym w związku". Szanujmy się... Do seksu można sobie znaleźć faceta na noc, ale nie do kochania kogoś.

Dla mnie miłość jest czymś wspaniałym. Czymś, czym żadna inna rzecz tego nie zastąpi. Dzięki niej byłam szczęśliwa, moje życie było lepsze, prawdziwe. Dzięki niej mogę się wyluzować, być kimś, kim naprawdę jestem. Mogę się odłączyć od wszystkich i mieć ciszę w życiu, której nie posiadam aktualnie.
W mojej opinii miłość to dobro, które powinno przydarzyć się każdemu człowiekowi.

Bardzo chciałabym się znowu zakochać, chciałabym się już powoli ustatkować, wyprowadzić. Wiedzieć, że ktoś mnie kocha bez względu jak wyglądam, jak się zachowuje, jaki mam charakter i co przeszłam. Zawsze chciałam być TYLKO KOCHANA. To nie jest wołanie czy pomoc, to jest po prostu czyste pragnienie spełniania się, marzeń. Nie chce miłości na zawołanie, tylko takiej prawdziwej. Chce, by ktoś patrzył na mnie tak jak ja to zawsze robiłam, by przytulił jak ja to robiłam, bym czuła się bezpiecznie...


Is it love sth like punishment? Is it the only thing in our lifes, which shouldn't happen? About these questions we think and think, when we're in relationship, after this or when we're single. What is it give our?

I personally never know, what "love" means, really. Weird as fuck? I know. One day on lesson we have topic about this word, thank someone that my teacher didn't ask me about it. Maybe it's stupid, maybe not, but I really didn't know. With ignorance and inexperience, because I never felt to be love for my mother or father. Life.
One shitty day I decide to meet with man from fb, we've met, it's super, beautiful. We've stay together. First time in my life I felt this feeling. A felling of caring, liking... love, which everybody talked is super and etc. Oh yes, I don't describe this, 'cause I don't rememver, but I felt good and wonderful. Someone loves me, who I am, he care of me. It didn't last long.
After two years I felt the same feeling, but real love, not the same shitty like before. Earlier I thought is it this. But no! This second was real love, which they talked. Everything was right. I was really fell in love, there were my happy days in my life. It was PERFECT. Yeah. It was. Few months I was curing myself. Fuckin' idiot I am.

It will be 2 years after this love. I forgot about this everything, about my feeling.
I decided to wait. My good freind Kasia said, that "never look for love, it will come". I always did this and I'm waiting for this. I'm not this type of woman like 'I broke up with man, so after 5 days I have new one'. Bitch, please... I don't need man to have a sex for one night.

For me love is sth wonderful. Something, that nothing else it's not can replace. Thanks to it, I was happy, my life was better, real. Thanks to it, I can be myself, don't stress etc. I can be with him and I don't need anything.
In my opinion, love is good, which should get everthing.

I want to fall in love, again. I want to move on, have great life. Knowing, that is someone, who loves me no matter how I look, who am I, what I have gone through. I always want to BE LOVED. It's only my wish. I want real love. I want my love could look at me, like I always do this, hug me, like I always do this, I feel safe...

"I might not be flawless, but you know I gotta diamond heart"

Stronki/Media:
♥snapchat - @natissson
♥youtube - @Natison
♥facebook - @Natisson
♥twitch - @Natisson
♥smashcast - @Natison

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Pierwszy raz nie wiem co napisać. Wiadomo, że każdy chce być kochany, ale niestety... Życie nie jest bajką i nie jest usłane różami. Bardzo dobrze znam to o czym piszesz w tej notce, aż za dobrze. Ja już dawno przestałem wierzyć w te bajki i wyzbyłem się tego raka.

Polecam film tego gościa, zwłaszcza moment od 0:18

Mam nadzieję, że choć trochę poprawi Ci humor i życzę Ci znalezienia tej prawdziwej miłości :)

oczywiście, że poprawił mi ten filmik humor wtedy ;) dziękuję.

Dla mnie poprawiłeś humor, Nati pewnie też się uśmiała, chociaż nic nie odpisała.