Dzikie rośliny jadane w Grecji.

in engrave •  5 months ago  (edited)

Grecy są wielkimi smakoszami dziko rosnących roślin (chorta, lachana). Jedzą je przy każdej okazji, jak często się da.

20180212_175423.jpg

Osoby mieszkające na wsi zbierają je niemal codziennie, często przynoszą do domu całe worki. Po oczyszczeniu i umyciu chorta rozdają rodzinie, sąsiadom czy znajomym.

Osoby mieszkające w mieście jeżdżą na chorta za miasto albo do rodziny na wieś. Innym rozwiązaniem jest zakup roślin dziko rosnących na miejscowym "bazarku".

20180212_175431.jpg

Chorta są spożywane przez większą część roku, wyjątkiem jest upalne lato bez opadów deszczu. Po pierwszych jesiennych deszczach zaczynają się zbiory.
Potrawy są proste ale pełne witamin i Grecy wierzą, że jedzenie tych roślin da im długie życie.

Chorta mogą być gotowane i podane z oliwą oraz sokiem z cytryny. Mogą być podsmażone a dalej duszone i wtedy stanowią pyszne danie o nazwie tsigari.
Ugotowanych używa się także do nadziewania placków i pieczonych pierogów, często z dodatkiem pokruszonego sera feta (lub innego białego). Są po prostu wszędzie!

20181213_113929.jpg20181213_113939.jpg

Moja Teściowa nauczyła mnie rozpoznawać i zbierać te dary greckiej ziemi. Lubię je zbierać bo wyjście po tą zieleninę przypomina mi zbieranie grzybów w Polsce.
Mam koszyk, mam nożyk i chodzę dokoła z głową spuszczoną w dół, wypatrując zdobyczy.

20180225_121433.jpg20181213_114725.jpg

Jakie dzikie rośliny są jadane w Grecji?

Głównie jest to mniszek lekarski i kilka odmian cykorii. W ich smaku wyczuwa się specyficzną goryczkę, dlatego najlepiej jest zbierać młode rośliny po deszczu.

Dalej moje ulubione buraki liściowe, z nich można robić i gołąbki bo w greckim klimacie są na prawdę duże a ich łodygi przypominają łodygi rabarbaru.

20181012_190142.jpg20181012_190109.jpg

Równie lubiana jest komosa czyli lebiodka. Podaje się ją ugotowaną razem z ziemniakami i młodymi kabaczkami.

Jest i pokrzywa, mięta (diosmos) oraz wiele innych aromatycznych i zdrowych zieleninek.
Muszę się pochwalić, że sama odkryłam dziką marchew (ma biały i aromatyczny korzeń), dziki szczaw i dziki por (ostry porównywalnie do czosnku).

20180216_161324.jpg

N Krecie regionalnym smakołykiem są cebulki szafirków.

A co powiecie na dzikie szparagi? Napiszę o nich w osobnym wpisie.

CAM00807.jpg

Smacznego!

Moje wpisy o podobnej tematyce:

Botwinka po grecku
Gołąbki z liści buraka faszerowane ryżem, w greckim sosie jajeczno-cytrynowym

Zdjęcia własne by @grecki-bazar-ewy.


Originally posted on Grecki Bazar Ewy. Steem blog powered by DBLOG.

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Ale cudowna roślina! Można ją dostać gdzieś w Polsce? czy w grę wchodzi tylko import?

Świetna sprawa! Czekam już na młody szczaw. :)

Takie (wolnopasące) rośliny zawierają dużą ilość energii pranicznej, dlatego warto je zbierać osobiście. Te w marketach, choć ładnie wyglądają, najczęściej rosną na wyeksploatowanej glebie, którą należy regularnie podsypywać. A to już nie jest to samo. Liście takiego mniszka lekarskiego , skrzyp, pokrzywa, mięta pieprzowa (wychładzająca w upały) , mirabelki należy traktować jako uzdrawiające leki, szczególnie ich soki. Można ubijać nogami w beczce, ale to zawracanie głowy i komu by się chciało myć nogi. Na rynku oferowane są wolnoobrotowe wyciskarki do soków. Ponieważ sok trafia bezpośrednio do krwioobiegu, odciążony jest układ trawienny (podobno 70% energii człowieka jest konsumowana na trawienie w żołądku i jelitach) a zaoszczędzona energia jest przekierowywana na regenerację defektów. Od pewnego czasu przeszedłem na same soki i muszę powiedzieć, że czuję się świetnie i jestem pełen energii. Zobaczymy jak będzie dalej, ale na razie odpadło mi gotowanie, nie jem pokarmów stałych a jedynie wypijam dziennie własnoręcznie wyciskane soki. Moja sugestia - zbieraj co się da i wyciskaj co się da (tłoczenie na zimno) - dla mnie rewelacja. Odpada gotowanie, mycie garów i podobne czynności. Codziennie robię nalot na bazar, znoszę zieleninę i owoce i wyciskam. Polecam również pozostałym ten eksperyment.

Wiele jest takich pożywnych, zdrowych, wolnorosnących roślin, tylko wiedza o nich zanika. Fajnie, że dzielisz się takimi informacjami!