Dzień świra 2002 - recenzja

Nie dawno miałem okazję obejrzeć ten film, a dlatego, że jest to obraz warty uwagi postanowiłem Wam go dzisiaj trochę zrecenzować.
Dzień świra to psychologiczny komediodramat przedstawiający szaro burą i ponurą rzeczywistość znerwicowanego Polaka - Adama Miauczyńskiego - który nie może się pogodzić z wyglądem jego własnego życia.
Fabułą filmu jest typowy dzień z życia głównego bohatera. Miauczyński od samego początku dnia jest zirytowany i rozdrażniony właściwie wszystkim co wokół niego się dzieje.
Dręczą go myśli o przyszłości. Tęskni za swoją dawną miłością dzięki której może jego życie byłoby całkowicie zmienione.
Pod głównego bohatera można podstawić większość Polaków, którym ciężko jest pogodzić się z własnym losem, którym większość rzeczy przeszkadza i nienawidzą otaczającej ich rzeczywistości. Film wyśmiewa mentalność naszych rodaków i skłania do refleksji.
Sceny, które najbardziej utkwiły mi w pamięci i zostały uznane przeze mnie za prawdziwe aż do bólu i skłaniające do własnych przemyśleń to z pewnością:
Ta scena należy do mistrzowskich. Rozgrywki polityczne na stadionie. Każdy uważa, że ma świętą rację, a zgrupowania polityczne kibicują swoim przedstawicielom. I nie ważne co jaki polityk powie, i tak przez swoją partię zostanie pochwalony i wywyższony, a inne zgrupowania polityczne zmieszają go z błotem. I jeszcze na koniec sceny to artystyczne podarcie wizerunku Polski przez sępów politycznych. "Bo mnie się najwięcej należy". Do bólu prawdziwa i refleksyjna scena.
Chyba większość Polaków tak reaguje na otrzymywaną wypłatę. Najgorsze jest to, że w Polsce niskie wypłaty dostają osoby wykształcone i takie osoby są zmuszone do wyjazdu z ojczyzny, bo nieudolna władza nie dba o nich.
Modlitwa Polaka to przedstawienie mentalności narodu Polskiego. Takiego prymitywnego myślenia o swoich sąsiadach, życzenia im jak najgorzej, bo przykładowo sąsiadowi się lepiej w życiu wiedzie. I na dodatek włożone te myśli i życzenia w modlitwę - ewidentne pokazanie płytkiej duchowości i religijności Polaków i chyba każdy trzeźwo myślący się ze mną zgodzi. Te 93% katolików w Polsce zupełnie o niczym nie świadczy, bo "po owocach ich poznacie".
Koterski w swojej scenie dodał również sceny komediowe, które są bardzo pamiętane i szanowane wśród społeczności internetowej.
Słynna scena 'odmień być' często jest wykorzystywana w tworzeniu memów.
oraz na dodatek
Poza tymi perełkami jakie wymieniłem wcześniej film zawiera w sobie smętną i ponurą atmosferę, która może nieco znudzić widza.
Podsumowując Dzień świra to dobry film. Inteligentny i refleksyjny. Każdy Polak powinien go obejrzeć i poddać się własnym przemyśleniom na temat Polski i Polaków.
Film jest niestety nazbyt często traktowany jako komedia, zamiast być traktowany jako dramat.