Praca w aptece #1
Cześć wszystkim !
Tak jak już pisałem wcześniej, pracuje w aptece i od czasu do czasu zdarzają się śmieszne sytuacje, chciałem wam opowiedzieć jedną.
Przyszła do mnie pani w wieku około 55 lat. Poprosiła o ciśnieniomierze. Mamy w sprzedaży bardzo proste w użyciu wystarczy nacisnąć jeden przycisk i już mierzy. Zadowolona kupiła, podziękowała i wyszła.
Po trzech dniach ta pani przychodzi i trafia akurat na mnie.
Na wejściu zadowolona mówi o jak dobrze, że trefiłam na pana i z pretensjami do mnie mówi, że sprzedałem jej popsuty ciśnieniomierz, cały czas pokazuje taką samą wartość i co to ma być!
Jak już wyżej napisałem, miała około 55 lat, więc nie powinna mieć problemów z obsługą tego ciśnieniomierza.
Wziąłem od niej pudełko, rozpakowuje, patrze na ciśnieniomierz później na nią... i po chwili zrywam naklejkę z ekranu ciśnieniomierza... Próbuje się nie śmiać 😀 Pani zaniemówiła, w lekkim szoku podziękowała i wyszła 😀

Ale chociaż miała się co martwić tym wynikiem z naklejki? :)
Niee :D Ciśnienie książkowe miała :D
No i o co pretensje :) skoro pomiar prawidłowy.... trzeba było jej w gratisie termometr z naklejką 36,6 opchnąć i niech żyje 100 lat :)
hahahha :D
podobno z podobnym problemem czasami borykają się producenci tablic suchościeralnych, do których potem ludzie dzwonią, że się kiepsko ścierają. Okazuje się zwykle, że klienci po zamontowaniu tablic często nie ściągają folii ochronnej :)
Się śmiejesz, ale przeżyłem to kilka razy w rzeczywistości, gdy moja była firma sprzedawała tablice suchościeralne :)
Hahah :D Normalnie nie wierzyłem bo nie była to jakaś stara osoba więc powinna sobie poradzić :D
A powiem wam, że na budowie też sporo śmiesznego. Wyobraźcie sobie śliczną blondynkę, która na pytanie o rozmieszczenie gniazdek elektrycznych w kuchni odpowiada że gniazdek nie trzeba bo ona ma tylko czajnik, ale czajnik jest bezprzewodowy :D
Hahahaaa padłam!!!
Może czajnik na gaz :D
patrze na ciśnieniomierz później na nią... i po chwili zrywam naklejkę z ekranu ciśnieniomierza... Próbuje się nie śmiać 😂😂😂
Tutaj nie da się nie śmiać, widocznie to książkowe tak ja nurtowało, że stwierdziła, że coś jest nie tak i żeby podnieść sobie ciśnienie wróciła do apteki, a na dodatek trafiła na Ciebie 😉😁😁😁
Prosimy o takie zastrzyki dobrej dawki częściej 😉
haha :D Cieszę się, że Ci się podobało ! ;)
:))))
Haha ja bym chyba nie dała radę opanować śmiechu, także szacun dla Ciebie :P
Dobre ana nawet bardzo dobre. A ja mam pytanie z innej beczki. Chodzi o plyn Lugola. Czy samemu moz'na sposobem zdzialac'?