"Stronnicza" nauka

in #polish8 years ago (edited)

Scientific_Method_Trans1.jpg

Zaznaczę na początku - nie jestem naukowcem. Nie muszę nim być, żeby rozumieć proces i metodę naukową. Wystarczy czasem po prostu nauczyć się obserwować fakty.

Po wczorajszym wpisie padło kilka stwierdzeń, które muszę wyjaśnić, sprostować.

Finansowanie badań

Niestety żyjemy w świecie, gdzie badania kosztują, a państwa wolą wydawać kasę na zbrojenia i inne głupoty. Więc udział sektora prywatnego w finansowane badań naukowych jest niezbędny.
Jeśli jednak ktoś uważa, że sponsor badań ma wpływ na ich wyniki - jest idiotą, który nie rozumie procesu naukowego i nie zna metody naukowej. Pluje naukowcom w twarze.
Jeśli finansujesz badania naukowe, to możesz tylko mieć nadzieję, że będą one dla Ciebie pozytywne. Nic poza tym nie możesz zrobić. Jeśli spróbujesz wpłynąć na wyniki - zniszczysz wiarygodność badań, zniszczysz reputację swoją i naukowców. Strzelisz sobie w stopę. Bo jeśli badasz coś po raz pierwszy, to długa droga przed Tobą i nikt nie powie,z ę to co wyszło w wyniku Twoich badań, to fakty, rzeczywistość i prawda ostateczna. Wyniki muszą zostać zrecenzowane, powtórzone i potwierdzone. Jeszcze raz i jeszcze raz...i jeszcze raz... Więc albo opłacisz wszystkich naukowców, żeby kłamali i robili teatrzyk, albo po prostu musisz być uczciwy. Od początku do końca. Nie ma wyjątków, nie ma puszczania oka, nie ma asów w rękawach czy liczenia kart.

Te cholerne wyniki

Skończyliśmy badania. Dostajemy wyniki. I są one dla nas negatywne. Co jako sponsor możemy zrobić? Nic!
Nie użyjemy wyniku w swojej kampanii, nie dały one nam nic z tego czego oczekiwaliśmy. Ale możemy o nich więcej nie mówić i dzięki temu, że ludzie są w swojej masie nieświadomi, że coś się działo - niewiele osób się o nich dowie. Możemy zapłacić redakcjom pism popularno-naukowych, żeby nie pisały o tych badaniach. Bo naukowe periodyki, oprócz naukowców czyta dwadzieścia osób, wiec luzik. Z resztą zależy nam na tych popularnych, bo konsument ma być nieświadomy. Naukowcy i tak wiedzą co się dzieje w ich dziedzinach.
Więc sponsor nie ma wpływu na same wyniki. Te są publikowane w celu recenzji, powtórzenia i zbadania (peer-review), bo tak działa nauka. Finansujący może jedynie spróbować zatrzymać wyciek tych badań do opinii publicznej. Co z resztą jest coraz trudniejsze.
Dlatego o badaniach z wynikiem pozytywnym dla finansujących, słyszymy bardzo często. Jeśli wyniki nie są pozytywne - czasem wybucha jakaś afera, bo dziennikarze dokopią się materiałów i o tym napiszą. Jeśli firmę stać na finansowanie badań naukowych, to ma w ramach budżetu także środki na kampanię reklamową opartą o pozytywne wyniki, lub kasę na zatrzymanie ekspozycji do szerokiej publiczności negatywnych wyników. Nie mają wpływu na same wyniki badań!

Konkluzja

Wiec gorąca prośba - jeśli słyszycie, że ktoś klepie bzdury, że firmy płacą za dobre dla nich wyniki badań - pokażcie mu, że się myli i takimi opiniami po prostu pluje na cała naukę i jej dorobek. Zawsze możecie też poczytać Retraction Watch, gdzie wszelkie przypadki stronniczości badań lub oszustw badawczych są piętnowane. Polecam też SCI-HUB gdzie można znaleźć darmową bazę ogromnej ilości wyników badań naukowych. Poszukajcie badań finansowanych przez firmy, o których same firmy nie mówiły, bo nie było zbyt dla nich dobrze - może znajdziecie jakiś kwiatek. Pamiętajcie jedynie, że często firmy finansujące badania, w konsekwencji negatywnych wyników, modyfikują lub wycofują produkt, zmieniają podejście do produkcji. Więc nie każdy negatywny wynik to oznaka oszustwa rynkowego. Czasem negatywny wynik badań jest także pierwszym krokiem do rewolucji, do odkrycia nowych metod produkcji, które ostatecznie służą ludziom o wiele lepiej niż dotychczasowe.

Bo przyznajcie się sami - kiedy ostatni raz sięgnęliście do artykułu naukowego, żeby sprawdzić co tak naprawdę mówią? Hmmm?

Sort:  

Osobiście to sięgam dość często do artykułów naukowych :)

Dobra a autor czytał chociaż wikipedię? Cytując:

...na przykładzie medycyny większość opublikowanych badań naukowych daje fałszywe wyniki.

...Autorzy artykułu zgodzili się z wnioskiem, że większość wyników badań naukowych jest fałszywa.

W 2011 John Ioannidis na łamach „Scientific American” napisał, że w ostatnich latach liczba fałszywie dodatnich i wyolbrzymionych wyników badań, które przeszły przez proces recenzji naukowej, przybrała wręcz rozmiary epidemii. Problem ma dotyczyć głównie ekonomii, nauk społecznych i przyrodniczych, a w największym stopniu biomedycyny. Okazuje się, że wyniki wielu badań potwierdzających skuteczność jakiegoś leku czy terapii były nieprawdziwe. Jak zauważył Ioannidis, wystarczy porównać sprzeczne wyniki badań dotyczące beta-karotenu, witaminy E, terapii hormonalnej i leków, takich jak Vioxx czy Avandia. Nawet wtedy, gdy efekt działania farmaceutyków został udowodniony, okazują się o wiele mniej skuteczne niż pierwotnie twierdzono. Rywalizacja między naukowcami i konflikt interesów wpływają na taki stan rzeczy. Badania są fragmentaryczne, jest ich coraz więcej, są często zlecane przez przedsiębiorstwa, które są zainteresowane rezultatami ze względu na korzyści finansowe, konkurencja jest ostra, a brakuje odpowiednich mechanizmów zapewniających obiektywizm
https://pl.wikipedia.org/wiki/Badania_naukowe#Prawdziwo%C5%9B%C4%87_wynik%C3%B3w

Dwa przykłady kiedy wyniki badań były ukrywane przez dziesięciolecia:
https://www.spidersweb.pl/2018/02/wirtualny-nicien.html
https://www.wprost.pl/swiat/10088283/przez-50-lat-ukrywano-rezultaty-tych-badan-o-cukrze-co-takiego-z-nich-wynika.html

Wałki i przekręty są wszędzie. Tylko czy naukowcy robiący takie rzeczy są nadal szanowani i brani poważnie? Wiem, że piszę o rzeczywistości jaka powinna mieć miejsce i nie wątpię, że zdarzają się oszustwa i kłamstwa. Tylko ze wtedy nie mamy do czynienia z nauką...

Może i nie będą szanowani, ale będą bogaci. Parę lat pracowałem w tej branży więc wiem że jak się zleci instytutowi który ledwo co koniec z końcem wiąże jakieś badania co mają udowodnić to i to, to on je weźmie.

Firmy prywatne powinny się zająć komercjalizacją badań bo to im wychodzi i daje pozytywne efekty. Przy finansowaniu badań tylko podważają ich wiarygodność, oświadczenie o konflikcie interesów to tylko dobra praktyka. Czasopisma i recenzenci nie mają fizycznych możliwości zweryfikowania skąd były pieniądze na badania.

Coin Marketplace

STEEM 0.05
TRX 0.33
JST 0.082
BTC 62815.51
ETH 1636.46
USDT 1.00
SBD 0.41