Hejt na Margaret Thatcher

in #pl-artykuly8 years ago

Hejt na Margaret Thatcher

margaret-grozi.jpg

W niedawnym odcinku mówiliśmy o profesorze Balcerowiczu i bezpodstawnej nienawiści, jaką żywią do niego i jego reform z okresu transformacji różnej maści życiowi nieudacznicy, tak z lewa jak i z prawa.
Dziś poruszymy temat hejtu na Margaret Thatcher, żelazną damę, wybitną premier Wielkiej Brytanii, która zakończyła ponury i przygnębiający okres socjalizmu brytyjskiego. I takoż, do tej pory nienawidzą jej pewne grupy społeczne, które możemy bez wątpienia nazwać spierdoxami.

Wielka Brytania zaczęła wprowadzać socjalizm pełną gębą po II wojnie światowej. Zachowała choćby reglamentację i kartki na towary, znane z czasów wojny, przez co Brytyjczycy nadal stali w kolejkach jeszcze w latach 50-tych, gdy przegrani wojenni, Niemcy, mieli już w bród dóbr. Ale przede wszystkim Brytyjczycy dokonali szeregu kroków w kierunku gospodarki socjalistycznej odnośnie własności i funkcjonowania przedsiębiorstw. Znacjonalizowano praktycznie cały przemysł i również część handlu i usług. Znacjonalizowano oczywiście też Bank Anglii, by móc drukować pieniądze na finansowanie tego socjalistycznego eksperymentu. Wielka Brytania na dobrą sprawę tylko tym różniła się od PRLu czy innych demoludów tym, że była nadal krajem demokracji parlamentarnej i społeczeństwa obywatelskiego - ale te elementy zaczęły być silnie wypierane przez mafię, znaną jako ruch związkowy.

Brytyjczyk urodzony w latach 50-tych, w momencie obejmowania przez Thatcher teki premiera w '79, mógł w zasadzie w ogóle nie mieć przez całe swoje życie kontaktu z prywatnym sektorem. Przyszedł na świat w państwowym szpitalu, mieszkał w mieszkaniu od państwa, chodził do państwowej szkoły, potem jeździł samochodem z państwowej fabryki, zasilanym ropą z państwowego British Petroleum, zbudowanym ze stali pochodzącej z państwowego British Steel, gdzie piece opalane były węglem z państwowych kopalń. Na wakacje udawał się z państwowego biura podróży, statkiem zbudowanym w państwowej stoczni. Nawet na piwo chodził do państwowego pubu! Oczywiście pracował na państwowej kolei. Itd.

Co jest złego w państwowej własności? Państwowe firmy przecież prosperowały! Zatrudniały ludzi, produkowały ważne dobra!

Na początku tak było - zaraz po nacjonalizacji czy zbudowaniu nowego zakładu, gdy kadra była świeża i chętna do pracy. Ale w miarę upływu czasu, efektywność państwowego zakładu spadała, gdyż brakowało najbardziej fundamentalnego bodźca do efektywnej pracy i innowacyjności - konkurencji.

Państwowe zakłady były de facto monopolistami. Całe branże kartelizowały się, a rynek wewnętrzny chroniono cłami - by oczywiście chronić miejsca pracy. Wobec tego nie tylko taki państwowy przemysł nie był efektywny kosztowo, cierpiał na nadmierne zatrudnienie i marnotrawstwo - ale nie był w stanie dostarczać dóbr pożądanych przez konsumentów, gdyż nie miał ku temu żadnej motywacji. Cierpiał eksport - nikt na świecie nie chciał kupować zbyt drogich i zbyt słabej jakości brytyjskich statków czy samochodów, gdy mógł tanio kupować koreańskie czy japońskie wytwory tamtejszego przemysłu. To samo dotyczyło każdego innego produktu eksportowego. A bez eksportu nie można importować, więc w rezultacie Brytyjczyków spotkała zwyżka cen, którą jeszcze napędzała monetarna inflacja Banku Anglii i próby dewaluacji funta, np. w latach 70-tych obcięto jego wartość o 25%, by sprawić, aby brytyjskie produkty były bardziej konkurencyjne na rynkach światowych. Bez sukcesu! Gospodarka pogrążała się w ogromnej stagnacji, a wiecznie roszczeniowe związki zawodowe domagały się więcej i więcej, czyli finansowania deficytowych zakładów z pieniędzy podatników i prasy drukarskiej.

Wypisz-wymaluj sytuacja jak z każdego przypadku bankructwa socjalizmu, znana i nam z lat 80-tych. Brytyjczycy mieli to dekadę wcześniej. W 1979 premierem została Margaret Thatcher i żarty się skończyły.

Spierdoxy zarzucają Thatcherowej różne niestworzone rzeczy, ale są to brednie, podobnie jak kalumnie rzucane na Balcerowicza.

Deficytowe przedsiębiorstwa należało sprywatyzować bez dwóch zdań, tutaj nie ma dyskusji. I zrobiono to, dając pracownikom preferencyjne opcje na zakup akcji przedsiębiorstw. Wiele państwowych zakładów zostało w ten sposób skomercjalizowanych, że ich współwłaścicielami zostali pracownicy. To momentalnie zwiększyło motywację do pracy i dobrego zarządzania takimi przedsiębiorstwami, gdyż lepsze wyniki finansowe przekładały się na wyższą wartość posiadanych akcji i większą dywidendę. Oczywiście część zakładów nie dało się uratować, tylko należało je zamknąć, czyli np. kopalnie czy stocznie. Inaczej brytyjski podatnik musiałby w nieskończoność dopłacać do tych gospodarczych wągrów, a załogi tych zakładów funkcjonowałyby w iluzji, że są do czegoś potrzebne. A nie były.

Spierdoxy twierdzą, że tym ludziom "wyrządzono krzywdę", zamykając kopalnie. Nie, tym ludziom zrobiono przysługę - uwolniono ich od bezsensownej pracy, która nie dawała NIC NIKOMU. W Polsce, gdzie nie dokonano tego niezbędnego kroku i nie pozbyto się za jednym razem tej kuli u nogi normalnej gospodarki, jaką jest państwowe górnictwo, cierpimy tego konsekwencje do tej pory.

Oczywiście bandyterka pod nazwą ruch związkowy zrobiła ruchawki, ale zostały one spacyfikowane - czyli znowuż Thatcher okazała się twardsza, niż niejeden mężczyzna, a zwłaszcza ciotowate pipki z Polski, ustępujące pod szantażem bandytów z kilofami.
Thatcher dla związków zawodowych zrobiła bardzo ciekawą rzecz. Otóż wprowadziła tam demokrację - wcześniej robotnicy nie mogli demokratycznie wybierać liderów związkowych w tajnych głosowaniach. Wprowadziła też tajne głosowanie wśród pracowników, decydujące o rozpoczęciu strajku. Teraz strajk mógł być rozpoczęty tylko wtedy, jeśli zgodziła się na niego większość załogi, a nie krzykliwa banda związkowców. No i najważniejsze - uniemożliwiła zwalnianie pracowników, którzy nie zgodzili się na strajk czy nie byli członkami związku zawodowego. I TO jest powodem, dlaczego związkowcy tak nienawidzą Margaret Thatcher - ponieważ takie zmiany w ustawodawstwie de facto zmarginalizowały potęgę związków zawodowych w Wielkiej Brytanii - i to samo należałoby zrobić w Polsce. Jeśli ktoś krytykuje Thatcher w Polsce, to prawie na pewno jest to jakiś związkowiec - a więc bandycki śmieć ludzki, który nie zasługuje, by żyć. Człowiek, który faszystowsko chciałby dyktować właścicielowi przedsiębiorstwa, jak ma je prowadzić - i nie dopuszczający demokracji pracowniczej w obrębie samego związku. Mały dyktator. Zwyczajny hitlerek.

Pod rządami Thatcher udało się o połowę zredukować dług publiczny, który przecież narósł do niebotycznych rozmiarów wcześniej, gdy trzeba było zapożyczać się, by stymulować stagnacyjną gospodarkę. Reformy podatkowe rozłożyły równomiernie ciężar utrzymania państwa na całe społeczeństwo, zdejmując ogromny ciężar z tzw. bogatych, czyli de facto z ludzi tworzących nowe miejsca pracy, dzięki czemu opłacało się stawać się bogatym - a to jest podstawa dynamicznej, nastawionej na przedsiębiorczość gospodarki, jaką Wielka Brytania stała się dzięki rewolucji thatcherowskiej.

Margaret Thatcher była premierem klasy robotniczej. Była premierem ludzi pracy. Była wrogiem bumelantów, a więc bandytów związkowych, protekcjonistów chcących ochrony przed konkurencją, leni, nierobów i różnej maści spierdoxów, chcących żreć i żyć na koszt społeczeństwa. I dlatego Thatcher kochają wszyscy uczciwi ludzie pracy, poza tymi spierdoxami, którzy zasługują na śmierć.

margaret_thatcher_iron_ohp_postcard-p239145453810465432z85wg_400.jpg

Sort:  

żywią do niego i jego reform z okresu transformacji różnej maści życiowi nieudacznicy

Spierdoxy zarzucają Thatcherowej

a zwłaszcza ciotowate pipki z Polski

Dobry Boże, co to za tekst, co to za poziom. Czyżbym przeniósł się na wykop.pl? :D

to jest publicystyka lekkim piórem

No cóż, nie zabieram do tego prawa. Każdy pisze jak lubi ;)

Czytając to odnoszę wrażenie że wszystkie opinie bierzesz z teori oderwany od realizmu. Kartki w UK były dlatego że wojna wyniszczyła gospodarkę i trzeba było jakoś podzielić między ludzi to co było. Nierentowne kopalnie,huty i inne zakłady, hmmm skądś to znam. Czyli tak jak w Polsce wszystko było nierentowne a nowy właściciel cud uczynił i zarabia.
W obecnej sytuacji UK jest podobne do Polski,nie mają własnego przemysłu i bazują na usługach ..wychodzą z uni i jeśli nie dogadają się gospodarczo z państwami z UE, te mogą stopniowo wycofywać produkcję, a wtedy Uk leży i kwiczy. Wśród klasy robotniczej jest opinia że Thatcher zrobiła dobrze dla bogatych a nie zwykłych ludzi. Podobnie jak Balcerek sprzedajny ćwoki.Fajnie też nazywasz ludzi którzy mają go za złodzieja.,w tym i ja.niepozdrawiam

Mnie zawsze bawią reakcje Szkotów i sympatyków tamtejszych ugrupowań etatystycznych, gdy tylko wspomni się w dyskusji o Thatcher właśnie.

Czytając to odnoszę wrażenie że wszystkie opinie bierzesz z teori oderwany od realizmu. Kartki w UK były dlatego że wojna wyniszczyła gospodarkę i trzeba było jakoś podzielić między ludzi to co było. Nierentowne kopalnie,huty i inne zakłady, hmmm skądś to znam. Czyli tak jak w Polsce wszystko było nierentowne a nowy właściciel cud uczynił i zarabia.
W obecnej sytuacji UK jest podobne do Polski,nie mają własnego przemysłu i bazują na usługach ..wychodzą z uni i jeśli nie dogadają się gospodarczo z państwami z UE, te mogą stopniowo wycofywać produkcję, a wtedy Uk leży i kwiczy. Wśród klasy robotniczej jest opinia że Thatcher zrobiła dobrze dla bogatych a nie zwykłych ludzi. Podobnie jak Balcerek sprzedajny ćwoki.Fajnie też nazywasz ludzi którzy mają go za złodzieja.,w tym i ja.niepozdrawiam

Sporo wyczytałeś z jednego zdania, które napisałem. Mam wrażenie, że odnosiłeś się do autora wpisu?

Sorki. Pomyliłem rubryki, miało być do autora postu

To nie wojna wyniszczyła gospodarkę, bo UK praktycznie nie odniosło żadnych zniszczeń wojennych w porównaniu do kompletnie zrujnowanych Niemiec. A to jednak kompletnie zrujnowane Niemcy Zachodnie, które otrzymały relatywnie najmniejszą pomoc w ramach Planu Marshalla (najwięcej dostała UK...), w latach 50-tych już przegoniły pod kątem eksportu zwycięski kraj aliancki, niezniszczony wojną - za to zniszczony socjalizmem.

Paniał?
Mam nadzieję, że pomogłem.

Że niby UK nie ma własnego przemysłu? Chłopcze, ty to nigdy żadnego przemysłu na oczy nie widziałeś, więc daruj sobie walenie takich bzdur, bo aż boli po oczach.

Ten minus który dostałem to za co? Obraziłem kogoś, skrzywdziłem,co tak zabolało

obrażasz Balcerowicza i logikę. Odejdź stąd, dobrze ci radzę

Na czym polega ta dobroć?

Coin Marketplace

STEEM 0.04
TRX 0.33
JST 0.102
BTC 63940.60
ETH 1804.05
USDT 1.00
SBD 0.38