Szukam męża :)
Czy półżartem, czy na serio
Lecz nie pozostaję bierną…
Mąż mi uciekł.
Czy ktoś widział?
Bo dlaczego – nie powiedział.
Strząsnął z butów kurz
I nie ma go już.
Teraz chodzę, szukam, płaczę
Już go nigdy nie zobaczę.
Lecz innego znaleźć mogę!
Rzucę go wpierw na podłogę
Wypróbuję, posmakuję
A następnie spanikuję.
Chyba, że to będziesz Ty,
Co znasz serca mego sny…
Zostaniemy razem tam
Gdzie wesoło będzie nam.
Gdzie rozkwitną dla nas bzy
Ja zmienimy w My.
Wówczas Miłość znajdzie nas
I zapłonie dla nas czas!
Piękne :)
Dziękuję:)
Gonia jesteś po prostu... aż nie wiem co napisać... Jesteś Wspaniała i życzę owocnych poszukiwań :-)
Odwykłem troche już od wyrażania zachwytu po polsku więc napiszę : You are awesome :-)
Och, dziękuję:)
Świetny wpis ! :D
Dziękuję:)
ale piekne! jeju, nie dosc ze przepiekny wydzwiek, madra tresc, to i forma jak dopracowna! brawo! 👏👏👏
Dziękuję:)
no no podoba mi się :D
:D