Granie w chmurze - Moja historia
Bardzo wiele osób uważa mnie trochę za dziwaka informatycznego - "wiara" w wolne oprogramowanie, telefon z oprogramowaniem, które nawet Wifi nie obsługuje (a domyślnie ma) i tak dalej. Oczywiście od zawsze wolne oprogramowanie liczyło się u mnie, ale starałem się to łączyć z nowymi technologiami, które nie zawsze tę wolność dostarczają.
Wpis może być trochę chaotyczny
Czasy były takie, że mimo braku kasy obserwowałem nowe Galaxy Note jak działają na Youtube, czytałem o overclockingu układów, o nowych technologiach - na przykład o wspomnianym Graniu w chmurze czyli Cloud Gamingu.
Cloud Gaming
Cloud Gaming można opisać tak. Mamy stream z gier - zwykle ma 20 sekund opóźnienia. A co jeśli zmniejszymy to opóźnienie do czasu przesłania obrazu (co może powodować artefakty drobne), a program będzie pobierał klawisze i ruchy myszy i wykonywał - W zasadzie zdalny pulpit? Tym jest Cloud Gaming - dostajemy obraz i dźwięk, wysyłamy klawisze i ruchy myszy.
OnLive
Pierwszą usługą, którą miałem był Onlive - Była to usługa, w której płacąc abonament (35zł za PlayPack, 50zł za Playpack z czymś tam innym, zaraz opiszę) mogliśmy grać 24h na dobę w gry, które były na liście. Tak pograłem sobie w WRC3, War Thunder, Mafię 2.
Ogólnie Playpack to był zbiór ok. 250 różnych gier, druga paczka (~30zł) to była możliwość podpięcia konta Steam jednakże nie mogliśmy nic instalować spoza listy, która była krótka. Łącznie "połączony abonament" za 50zł można było kupić.
Niestety moje obrazki zniknęły z internetu i tylko w słabej jakości są (a dokładniej ten jeden).
Sony
Sony ... jak ja Was nie nawidzę! Sony pracowało nad własnym OnLive dla PlayStation (który chyba dopiero w Playstation 4 się pojawił). Na początku firma z Japonii kupiła konkurencję OnLive, a następnie i samego OnLive, który w 2015 roku przestał świadczyć usługę.
LiquidSky
Rynek nie znosi próżni, po OnLive zaczął pojawiać się temat LiquidSky, który nie działał jak OnLive. W porównaniu do niego dostawaliśmy pełnoprawny system operacyjny, na którym mogliśmy instalować co nam się żywnie podoba (o ile było to legalne). Bardzo dobra idea.
Gorzej z wykonaniem - firma nie znała się chyba na kodekach obrazu i nie potrafiła tego ładnie zoptymalizować. Początki projektu były trudne, ale każda następna wersja była coraz lepsza.
Ogólnie to były ciekawe czasy w historii tego produktu. Jako Early Adopter pamiętam jak na komputerach nie było jeszcze Windowsów, a Ubuntu w wersji eksperymentalnej.
To były początki mojego kanału na Youtube, który co prawda nie zdobył uznania, ale ludzie chcieli oglądać jak działa LiquidSky - kilka tysięcy wyświetleń nabili ;)
LiquidSky 2
Jest taka zasada w informatyce, "Jak coś działa - NIE RUSZAJ". Niestety twórcy byli "zbyt" ambitni i moim zdaniem skopali projekt. Oczywiście na początku jak to nowe wersje produktów - był nieużywalny - serwery leżały i kwiczały, usługa się psuła co chwilę ... i po co?
Nowa wersja pod względem optymalizacji leży i kwiczy, mój komputer mimo 6 rdzeni i słabej karty graficznej nie jest w stanie płynnie dekodować klatek od nich. Oczywiście mógłbym kupić dobrą kartę graficzną do komputera ... ale jak kupię dobrą kartę graficzną to nie będę potrzebował LiquidSky.
OnLive działał płynnie na 1 rdzeniowym Athlonie, a tego nawet 6 rdzeni nie potrafi ogarnąć.
Cóż jeszcze można powiedzieć - Wirtualny komputer jest uruchamiany w ciągu 3 minut. JAK TO MOŻLIWE, PRZECIEŻ WINDOWS 10 ODPALA SIĘ Z 15 SEKUND MAX. Nie rozumiem tego, 3 minuty ładowania się systemu - co oni mu zrobili?! I to jest czysty i odchudzony Windows 10, a nie jego "pełnoprawna" edycja (która i tak jest szybka).
Wkurza też to, że jeśli nie logujesz się przez jakiś czas to twoje dane idą do kosza. Oznacza to, że ta usługa nadaje się tylko do gier, bo inaczej stracisz swoje dokumenty jak będziesz jej używał. Oczywiście pracować można tylko w "Ofisie", bo CUDA czy OpenCL nie istnieją ... Nawet kopać ZCash się nie da! ;) Dodam też, że grać nie można oczywiście 27/7 przez 30 dni jak w OnLive, a mamy limit czasowy. Limit co prawda jest dla Polaków, ale jak mało grają.
Obraz jest rozmazany, gdyż jak mówiłem - 6 rdzeni "nie daje rady". W sensie nie to, że są obciążone podczas tej roboty - ale może program używa tylko jednego?!
Czy warto wierzyć w Cloud gaming?
Moim zdaniem jak coś jest Cloud to nie warto. Jednakże jeśli uznamy czysto teoretycznie, że będziemy używać tabletu i grać w gry przez LiquidSky, a mieć komputer do tego ... może się okazać, że taki tablet (lub energooszczędny laptop) będzie brał tak mało prądu w porównaniu do tego komputera, że pokryje nam konto w LiquidSky. Jednakże na takim komputerze możemy grać bez przeszkód, a tutaj średnio 2h dziennie ...
Na zakończenie.
Moim zdaniem jak już wspomniałem - Cloud coś - jest złe. Nie warto moim zdaniem używać takich rzeczy, a może lepiej przejść na gorsze graficznie - ale dobre gry z emulatorów, które chodzą na naprawdę starych komputerach (np. emulator GBA).
Jak coś to gdzieś mam jedno konto z LiquidSky, którego nie używam. Jak będę miał dostęp to jednemu z upvotujących udostępnię (używając maszyny losującej).
Dałbym więcej zdjęć, ale Liquid omówił mi posłuszeństwa.




Warto pamiętać, że pobieranie i korzystanie z romów do emulatorów jest nielegalne wtedy gdy nie posiada się legalnie zakupionego kartridża.
Poza Cloud gamingiem jest jeszcze możliwość streamowanie gier z własnego sprzętu na telewizory na przykład za pomocą nvidia shield.
Zgadza się. PlayStation też takie coś ma, Nvidia i Steam. Jednakże to i tak wymaga komputera w okolicy, a tu możemy pojechać w Bieszczady i jeśli mamy dobrego kompa - grać.
Nice post. God bless you.
I like your post
Dzięki Twojemu artykułowi już wiem - nie dotykać się Cloudgaming - dziękuję.
Jest taka stara gra Master of Orion 2 - jest za darmo online - a widzę, że mamy sporo fanów kosmosu na Steemit.
Jesteś fanem gier typu podbój kosmosu itp. - @fervi ?
Kiedyś pamiętam swoją pierwszą sieć - przeciągnęliśmy między domkami z kolegą kabel i 2 osobową siecią graliśmy na powyższym i na Race Mania - ale to były miodne czasy :)
W sensie cloud gaming. Może u mnie źle działa. Należy pamiętać, że jeśli kogoś nie stać na kupno komputera nowego do gier, a chce grać w nowości to jedyna opcja (chyba).
Ale musisz mieć dostęp do internetu, masz opóźnienia większe (więc możesz przegrywać w Multiplayer).
Co do tego czy lubię czy nie. Cały problem jest taki, że grę muszę rozumieć :D Grałem w takie coś jak Endless Sky i sobie latałem między planetami i sprzedawałem surowce nie rozumiejąc o co chodzi.
Za to Parkan 2 był spoko, ale w pewnym momencie musisz na chybił trafił trafić na jakąś planetę (?) a tych planet masz setki. I na jednej z nich masz jakieś informacje, które cię przybliżają do końca gry. O ile fajnie się grało o tyle przeklinam takie coś :P
Dirta 3 jakoś przechodzę na LiquidSky, ale kiedyś (w starym LS1) mogłem grać na pełnej jakości obrazu (przesyłanego przez serwery), a teraz w 720p60 w niskiej jakości (niski bitrate). I wygląda biednie ...
Takie Cludgaming jest wtedy idealne dla osób bez kompa do gier.
Jeśli grałeś w gry kosmiczne i je lubisz, to polecam Nowy Master of Orion, lub ten stary, prosty, ale miodny (przynajmniej dla mnie) - MOO2.
Jakiś koleżka dał właśnie Twój post po angielsku - ale jazda :)
Ukradł i nawet w Google Translatorze przetłumaczył - dostał flagę :D
I część mu nie weszła na raz, to końcówkę wrzucił po polsku, tak jak było :D
Tacy ludzie to przyszłość Steemita (mam nadzieje, że nie)...
Excellent Post!
Greetings for Venezuela, where are you? :)
The Vote For Your Awesome Post Has Just Arrived!
NOVOTES.SteemiTag is an innovative program that helps users increase their gains in the curation rewards by voting on posts that are likely to get high payouts. It maximizes the chance of a user to be rewarded through an accurate selection algorithm that works 24/7 and eliminates "no rewards" problem for users with low Steem Power. You can participate in our program by clicking on this link and confirming your delegation. Your rewards will be sent to you in the form of weekly dividends. Thank you and keep up with your great work!
fajny post
To ja od siebie polecę Simplay, korzystałem dwa razy z ich 24h triala i działało to całkiem nieźle, niestety nowy LiquidSky to porażka :c
Wspomniałeś o wielu usługach, ale chyba zapomniałeś o Nvidia now czy coś takiego, które podobno jest dobre jeżeli twoje łączę internetowe jest wystarczające.
Powinienem dopisać - opisywałem rozwiązania, których używałem. Bo ogólnie tych rozwiązań jest troszkę (chociaż głównie USA).
Niestety technologia musi nabrać mocy urzędowej by w Europie się pojawiła w sposób "masowy".