Żeby kobiety w fabrykach miały widno i mogły zbrojeniówkę od wczesnych godzin rannych pchać. :) Kurczę, za mojego życia to nie widziałam, żeby jakąś fabrykę ktoś z oknami zbudował.
Różnie ludzie odbierają te zmiany czasu. Często jesienią pomimo późniejszego wstawania pojawia się przemęczenie, spadki odporności. Organizm ludzki potrzebuje światła dziennego do prawidłowego funkcjonowania. W zimie dzień trwa jakieś 8 godzin i wiele osób te właśnie godziny spędza w pracy, szkole - w zamkniętych pomieszczeniach ze sztucznym oświetleniem. No i po prostu brakuje tym osobom takiej właśnie godziny czy dwóch po pracy, żeby przy dziennym jeszcze świetle mieć trochę czasu wolnego. :)
I my do teraz się z tym męczymy. Znowu przez Niemców :)
Żeby kobiety w fabrykach miały widno i mogły zbrojeniówkę od wczesnych godzin rannych pchać. :) Kurczę, za mojego życia to nie widziałam, żeby jakąś fabrykę ktoś z oknami zbudował.
Były świetliki w sufitach - przecież oszczędności na prądzie muszą być.
Ja tam lubię tę dodatkową godzinę snu na jesieni. A na wiosnę ta ukradziona mi mniej przeszkadza.
Różnie ludzie odbierają te zmiany czasu. Często jesienią pomimo późniejszego wstawania pojawia się przemęczenie, spadki odporności. Organizm ludzki potrzebuje światła dziennego do prawidłowego funkcjonowania. W zimie dzień trwa jakieś 8 godzin i wiele osób te właśnie godziny spędza w pracy, szkole - w zamkniętych pomieszczeniach ze sztucznym oświetleniem. No i po prostu brakuje tym osobom takiej właśnie godziny czy dwóch po pracy, żeby przy dziennym jeszcze świetle mieć trochę czasu wolnego. :)